Dominika nie żyje, ale to nie było zabójstwo

Sąd pierwszej instancji uznał, że mężczyzna jest winny zabójstwa 18-letniej Dominiki U. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie zmienił kwalifikację najcięższego z zarzutów ciążących na Andrzeju U. i obniżył wyrok. Fot. Bogdan Myśliwiec
Sąd pierwszej instancji uznał, że mężczyzna jest winny zabójstwa 18-letniej Dominiki U. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie zmienił kwalifikację najcięższego z zarzutów ciążących na Andrzeju U. i obniżył wyrok. Fot. Bogdan Myśliwiec

RZESZÓW, STANY. Sąd Apelacyjny zmienia wyrok dla Andrzeja U. oskarżonego o zabójstwo 18-latki podczas zabawy sylwestrowej.

Sąd Apelacyjny w Rzeszowie obniżył wyrok w głośnej sprawie śmierci 18-latki, która w noc sylwestrową trzy i pół roku temu podczas prywatki w Stanach koło Niska zginęła od ciosu nożem. Sąd uznał, że śmierć dziewczyny nie była efektem zabójstwa.

Co wynika z wyroku, który zmienia rozstrzygnięcia sądów niższej instancji w tej sprawie? Zdaniem sądu, 24-letni Andrzej U. rzeczywiście spowodował śmierć nastolatki, ale jej nie zabił, jak twierdziła prokuratura. Zmieniono kwalifikację prawną zarzuconego czynu i karę łączną dla oskarżonego. Mężczyzna będzie musiał spędzić w więzieniu łącznie nie 15, ale 10 lat.

Sądy w różny sposób kwalifikują zdarzenia, w których dochodzi do spowodowania śmierci – mogą to być zabójstwa z premedytacją, nieumyślnie spowodowanie śmierci albo też sytuacje, gdy do zgonu doszło w wyniku poniesienia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W przypadku tego procesu oskarżony od chwili zatrzymania utrzymywał, że nikogo zabić nie chciał. A gdy doszło do bójki, w której sam został pobity, użył noża do obrony przed napastnikami. 18-latka stała się przypadkową ofiarą, a jeśli przyjąć za prawdę zeznania niektórych świadków, próbowała nawet bronić Andrzeja U. przed agresorami.

Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu uznał jednak Andrzeja U. winnym zabójstwa 18-latki i skazał go na 13 lat więzienia. Wyrok został zaskarżony i rzeszowski sąd odwoławczy stwierdził, że 24-latek jest winny spowodowania u Dominiki ciężkiego uszczerbku na zdrowiu skutkującego jej śmiercią. To także przestępstwo umyślne, jednak w tym przypadku sąd wyłączył działanie umyślne. Zaznaczył bowiem, że oskarżony Andrzej U. działał w obronie koniecznej, ale urojonej, nieuzasadnionej okolicznościami sprawy. Za śmierć Dominiki rzeszowski sąd skazał Andrzeja U. na 8 lat pozbawienia wolności.

Oprócz dokonania zabójstwa Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu zarzucała oskarżonemu udział w bójce, usiłowanie zabójstwa 22-letniej Sylwii F. oraz zranienie nożem trzech innych uczestników zabawy. Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu uznał jednak, że nie było usiłowania zabójstwa, a jedynie spowodowanie obrażeń ciała Sylwii F. Ten zarzut, a także ten dotyczący zranienia trzech mężczyzn, Sąd Apelacyjny w Rzeszowie utrzymał w mocy, oddalając apelację prokuratury w tym zakresie.

Łączna kara za wydarzenia z nocy 31 grudnia 2011 na 1 stycznia 2012 roku dla Andrzeja U. to 10 lat pozbawienia wolności. Oprócz kary więzienia sąd orzekł dodatkowe środki karne – tytułem częściowego zadośćuczynienia Andrzej U. musi zapłacić na rzecz rodziców Dominiki 50 tysięcy złotych, natomiast na rzecz Sylwii F. 20 tysięcy złotych. Wyrok jest prawomocny.

Małgorzata Rokoszewska

2 Responses to "Dominika nie żyje, ale to nie było zabójstwo"

Leave a Reply

Your email address will not be published.