
PRZEMYŚL. Koalicjant prezydenta nie jest przekonany do zmiany lokalizacji Gimnazjum nr 2.
Jak poinformowaliśmy niedawno, przemyski magistrat wycofał się z pomysłu przeniesienia części oddziałów CKU do zasańskiego Gimnazjum nr 1. Ale nie wycofuje się bynajmniej z pomysłu przeniesienia Gimnazjum nr 2 do Zespołu Szkół Elektronicznych i Ogólnokształcących. Może z tym jednak być kłopot, bo prezydent nie przeforsuje swego pomysłu w Radzie Miejskiej bez poparcia radnych PiS, czyli koalicjanta. A PiS ma inne pomysły na los przemyskiego Gimnazjum nr 2.
Przypomnijmy: magistrat stoi na stanowisku, że Gimnazjum nr 2 to w tej chwili trzy oddziały szkolne, stąd pomysł o włączeniu go do ZSEiO – poinformował nas rzecznik prezydenta Przemyśla, Witold Wołczyk. – Konieczne było podjęcie działań, które pozwolą szkole nadal funkcjonować w innej formie. Rady Pedagogiczne obydwóch palcówek wyraziły pozytywne opinie do tego projektu. Sam budynek gimnazjum przy ul. Ratuszowej, po opuszczeniu go przez szkołę, planowany jest do wykorzystania na potrzeby Urzędu Miejskiego, co pozwoli na skupienie wydziałów w jednym punkcie miasta – dodał. Wspomnieć tu należy, że z przyczyn formalnych niemożliwe byłoby wykonanie teraz ruchu w kierunku likwidacji tej szkoły. Taka decyzja Rady Miejskiej musiałaby zapaść do końca lutego, ale nie było nawet projektu uchwały w tej sprawie.
Prezydent Robert Choma chce zatem iść w kierunku przeniesienia Gimnazjum nr 1 do ZSEiO, ale jest całkowicie jasne, że do tego musi mieć poparcie koalicjanta, czyli PiS. A koalicjant, sadząc z treści pisma, które do nas dotarło, taki skory do głosowania „za” może nie być. – Najlepszym rozwiązaniem byłoby pozostawienie placówki w jej obecnej siedzibie przy ul. Ratuszowej. Jest to bowiem budynek ulokowany w centrum miasta, typowo szkolny z salą gimnastyczną. Można by jednocześnie już teraz latem adaptować niewykorzystywane pomieszczenia, aby przenieść do nich niektóre wydziały Urzędu Miejskiego – proponuje Biuro Prasowe PiS. – Drugim w kolejności dobrym rozwiązaniem jest przeniesienie Gimnazjum nr 2 do kompleksu przy ul. Łukasińskiego, w którym mieści się Gimnazjum nr 3. Zaletą tej propozycji jest możliwość uzupełniania etatów przez nauczycieli, bardzo dobra baza dydaktyczna, gabinet lekarski, sala gimnastyczna, ogrodzony duży teren rekreacyjny. Ponadto to rozwiązanie wzmacnia obydwie te szkoły, żadnej nie naraża na nagłą likwidację i stwarza szansę na podniesienie poziomu nauczania – czytamy w piśmie, w który koalicjant prezydenta nie kryje, że pomysł przenoszenia Gimnazjum nr 2 do ZSEiO jest, jego zdaniem, najgorszym z możliwych. – Włączenie Gimnazjum nr 2 do Zespołu Szkół Elektronicznych i Ogólnokształcących przy ul. Kilińskiego spowodowałaby w ciągu najbliższych lat konieczność likwidacji Gimnazjum nr 3. Ponadto w sytuacji, gdy zmniejsza się liczbę oddziałów w I Liceum Ogólnokształcącym oraz w II Liceum Ogólnokształcącym, nie ma argumentów za wzmacnianiem innej ponadgimnazjalnej szkoły ogólnokształcącej – zauważa dodając, że pozytywne opinie rad pedagogicznych obu szkól są pokłosiem braku przedstawienia im innej alternatywy. Dlatego PiS chce, by raz jeszcze porozmawiano ze szkolnymi społecznościami, przedstawiono im inne rozwiązania i dopiero po tych konsultacjach podejmowano decyzję.
PiS uważa, że pospiechu nie ma, prezydent jest innego zdania i chciałby w niedalekie czasie zwołać sesję nadzwyczajną w sprawie swego projektu uchwały. Teoretycznie pomysł prezydenta dałoby się przeforsować bez poparcia klubu PiS. Wówczas za musieliby zagłosować poza 4 radnymi prezydenckiego klubu „Porozumienie dla Przemyśla”, 3 radni SLD oraz 6 radnych opozycyjnej obecnie PO. Niestety, nie udało nam się skontaktować z szefostwem tych klubów, więc nie wiemy, jak widzą sprawę. Wiemy natomiast, że przeciw pomysłowi łączenia szkół w poprzedniej kadencji były zarówno opozycyjne wówczas kluby PiS i SLD, jak i ówczesny koalicjant prezydenta, czyli PO. Miedzy innymi zresztą dlatego tamta koalicja rozpadła się przed końcem kadencji.
Monika Kamińska


