Zbieramy pieniądze na rehabilitację dla Adriana

Adrian, mimo niepełnosprawności, jest bardzo pogodnym chłopakiem. Tu na koncercie charytatywnym zorganizowanym w sanockim zamku. Fot. Tomasz Sowa
Adrian, mimo niepełnosprawności, jest bardzo pogodnym chłopakiem. Tu na koncercie charytatywnym zorganizowanym w sanockim zamku. Fot. Tomasz Sowa

SANOK. Brakuje jeszcze tylko pięć tysięcy, by miał szansę na fachową pomoc.

Już ponad siedem tysięcy złotych udało się zebrać dla 18-letniego Adriana Rajtara z Sanoka, który choruje na dziecięce porażenie mózgowe. Chłopak w poniedziałek ma wyjechać do ukraińskiego Truskawca na dwutygodniowy turnus rehabilitacyjny, który ma mu pomoc. Jednak aby mógł wyjechać, potrzeba jeszcze około pięciu tysięcy złotych.

Adrian urodził się z dziecięcym porażeniem mózgowym. Jest całkowicie sparaliżowany. Mimo tego udało mu się z wyróżnieniem skończyć gimnazjum i z powodzeniem kontynuować naukę w I Liceum Ogólnokształcącym w Sanoku. Pomaga mu mama, która od najmłodszych lat wszystkiego go uczy i rehabilituje.

Wiersze pisane jednym palcem
W ostatnim czasie pojawiły się skurcze, które dosłownie wykręcają mu ciało. – Adrian jest całkowicie niesamodzielny. Trzeba go myć, ubierać, karmić. Ale jest wspaniałym człowiekiem. Ma w sobie mnóstwo optymizmu, chce walczyć, aby choć po części móc żyć tak jak inni – mówi mama chłopca, Iwona Rajtar.

Adrian ze światem wirtualnym porozumiewa się jedynie jednym palcem. W ten sam sposób pisze wiersze. Niezwykłe wiersze. Na jeden z nich, opowiadający o aktualnej sytuacji na Ukrainie, trafiła Marianna Jara, mieszkająca w Sanoku Ukrainka. Postanowiła pomóc chłopakowi. Skontaktowała jego rodzinę z profesorem z kliniki rehabilitacyjnej w Truskawcu, jednej z najlepszych w Europie. Po konsultacjach medycznych lekarze stwierdzili, że są w stanie pomóc sparaliżowanemu nastolatkowi i zakwalifikowali go na dwutygodniowy turnus rehabilitacyjny. Sęk w tym, że wyjazd kosztuje i to sporo. Dokładnie 12 tysięcy złotych. Mimo że kwota nie jest zawrotna, dla rodziny Adriana jest poza zasięgiem.

Ludzie dają nam siłę do walki
W pomoc nastolatkowi włączyli się lokalni artyści, którzy w podziemiach sanockiego zamku zorganizowali dla niego koncert charytatywny, podczas którego zbierali pieniądze na wyjazd dla Adriana. Fundacja „Czas Nadziei” utworzyła specjalne subkonto, na które można wpłacać pieniądze na rehabilitację Adriana. Do tej pory udało się zebrać nieco ponad 7 tysięcy złotych, brakuje jeszcze pięciu.

– Jestem niesamowicie wzruszona i zaskoczona tym, ilu ludzi chce nam pomóc. W różny sposób – czy to wpłacając pieniądze na konto, czy wspierając nas duchowo, bo takie wsparcie też otrzymujemy. To niezwykłe, że w dzisiejszych trudnych czasach, kiedy człowiek musi liczyć się z każdym groszem, a chorych dzieci wymagających pomocy jest tak wiele, ludzie potrafią dzielić się tym, co mają. Dla nas, dla Adriana, to wsparcie jest niezwykle ważne, daje nam siłę do walki. Chciałabym podziękować wszystkim dobrym ludziom, którym nasz los nie jest obojętny – mówi wzruszona Iwona Rajtar.

Adrian wyjedzie do Truskawca w poniedziałek. Razem z nim pojedzie jego mama. Taki jest wymóg kliniki w przypadku niesamodzielnych pacjentów. – Dla nas ten wyjazd to nadzieja na lepsze życie. Wiadomo, że Adrian nie odzyska pełnej sprawności, ale jeśli rehabilitacja choć trochę mu ulży, to warto spróbować – kończy mama Adriana.

***
Subkonto Fundacji „Czas Nadziei”, na które można wpłacać pieniądze dla Adriana na rehabilitacyjny turnus na Ukrainie: 74 8642 1184 2018 0037 4228 0006.

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.