Piłkarz Resovii pobity przez pseudokibiców?

Od lat w Rzeszowie nie było przypadków pobicia piłkarza przez pseudokibiców. Fot. Paweł Bialic
Od lat w Rzeszowie nie było przypadków pobicia piłkarza przez pseudokibiców. Fot. Paweł Bialic

RZESZÓW. Mężczyzna miał doznać poważnych urazów twarzy i trafić do szpitala.

Do redakcji Super Nowości dotarła informacja od anonimowej osoby o jednym z piłkarzy Resovii rzekomo pobitym przez pseudokibiców. Nikt tego nie potwierdza. Sam zawodnik powiedział w rozmowie telefonicznej, że nikt go nie pobił i momentalnie przerwał połączenie. Jaka jest prawda?

Do zdarzenia miało dojść we wtorek (14 lipca). Zawodnik miał zostać odwieziony około godziny 20 przez jednego ze swoich kolegów z drużyny samochodem po meczu Resovii z Izolatorem Boguchwała do galerii handlowej przy ul. Kopisto. Sam wysiadł i poszedł zjeść do jednego z lokali znajdujących się na drugim piętrze. Co się stało później?

Próbował uciec przed napastnikami
Oto relacja naszego informatora: – Prawdopodobnie nic by mu się nie stało, gdyby nie jeden element, który miał ze sobą. Tym elementem była torba, zwykła sportowa, ale z napisem Resovia i herbem klubu. Już wówczas miał zostać zauważony przez pseudokibiców konkurencyjnego klubu, którzy przebywali w galerii. Po jakimś czasie, gdy piłkarz wyszedł z budynku galerii, zauważył, że jakaś grupa osób chce go pobić. Zaczął uciekać, ale otrzymał potężny cios w tył głowy, upadł, zamroczyło go i wówczas napastnicy dopełnili dzieła masakrując twarz piłkarza.

Policja nie ma zgłoszenia
– Nie mieliśmy we wtorek żadnego zgłoszenia dotyczącego pobicia w tym rejonie Rzeszowa – mówi komisarz Adam Szeląg, oficer prasowy rzeszowskiej policji. Także pogotowie w tym dniu nie odnotowało wyjazdu karetki na terenie Rzeszowa do żadnego pobicia w okolicach galerii. Tyle że z informacji, jakie otrzymaliśmy wynika, że zawodnik miał sam dotrzeć do szpitala, gdzie zajęli się nim lekarze. W czwartek piłkarz w niezwykle krótkiej rozmowie z Super Nowościami zaprzeczył pobiciu. Bardzo szybko jednak rozłączył się, zasłaniając się brakiem czasu.

Co na to działacze klubu? – Rozmawiałem z naszym zawodnikiem. Twierdzi on, że sprawa wyglądała inaczej i nie doszło do pobicia. Nie zajmujemy stanowiska w tej sprawie – mówi Adrian Rudawski, wiceprezes ds. organizacyjnych sekcji piłki nożnej Resovii Rzeszów.

Od lat w Rzeszowie nie było przypadków pobicia piłkarza przez pseudokibiców. W stolicy Podkarpacia od czasu do czasu dochodzi do bójek między kibicami konkurencyjnych klubów piłkarskich. Pseudokibice podzielili Rzeszów na dwie strefy wpływów. Prawdopodobnie piłkarz został pobity, bo znalazł się w nieswojej części miasta.

Krystian Barczewski

12 Responses to "Piłkarz Resovii pobity przez pseudokibiców?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.