Kontrabanda dla siebie, amunicja dla znajomych

Fot. serwis BiOSG
Fot. serwis BiOSG

MEDYKA. Już dawno odkryto, ze nieznajomość prawa szkodzi i nie zwalnia od jego przestrzegania. Cóż, niektórzy nadal uważają, że zasłanianie się niewiedzą co można, a czego nie można wwozić do Polski z Ukrainy, wystarczy, by usprawiedliwić nielegalny bagaż. Tym razem było to 175 sztuk ostrej amunicji, 516 paczek papierosów i prawie 16 litrów wódki różnych marek bez polskich znaków skarbowych akcyzy.

Taki towar usiłowali przewieźć z Ukrainy przez medyckie przejście graniczne dwaj Polacy (55 i 62 l.) podróżujący samochodem marki Chrysler. Kontrolujący auto strażnicy graniczni zauważyli w nim pakunki i uznali, że przyda się szczegółowa kontrola. Nie pomylili się. Część amunicji ukryta była w kieszeniach foteli samochodu, a część zapakowana w reklamówkę leżała na tylny siedzeniu. Papierosy natomiast znajdowały się w bagażniku pojazdu.

Pasażer i kierowca chryslera zgodnie twierdzili, że nie mieli pojęcia, iż amunicji nie można wwozić do Polski bez stosownych dokumentów. Co do alkoholu i papierosów, też oczywiście nie wiedzieli, że takich ilości, jakie wieźli nie wolno przywozić z Ukrainy. Przekonywali strażników granicznych, że te towary miały zabezpieczyć ich potrzeby w zakresie palenia i picia, a amunicja miała być prezentem dla zaprzyjaźnionych myśliwych.

Straż Graniczna pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Przemyślu wszczęła dochodzenie w sprawie posiadania bez wymaganego zezwolenia amunicji, a Służba Celna – sprawę karno-skarbową o posiadanie towarów akcyzowych.

emka

Leave a Reply

Your email address will not be published.