Brytyjski gwiazdor Hugh Grant trafił we wtorek wieczorem do szpitala. Aktor skarżył się na silne zawroty głowy i problemy z oddychaniem.
Jak donosi internetowe wydanie dziennika “The Sun”, gwiazdor filmu “Notting Hill” został przewieziony do izby przyjęć w szpitalu w Chelsea and Westiminster Hospital w zachodnim Londynie. 50-letni Grant narzekał na zawroty głowy, nudności i brak tchu.
Choć aktor czuł się źle, odmówił wezwania karetki. Jak zdradził jego przyjaciel, Grant upierał się, że “nie chce marnować czasu pracowników pogotowia”. Dlatego gwiazdorowi przyszło spędzić kilka godzin w poczekalni izby przyjęć. – Gdyby ktoś go nie rozpoznał, nie wyjawiłby, że jest wielką gwiazdą – skomentował skromność Granta jego znajomy.
Choć rzecznik aktora odmówił komentarza na temat natury jego problemów zdrowotnych, wiadomo już, że po wizycie w szpitalu Grant wrócił do domu i tam dochodzi do siebie.
PAP, bez


