
RZESZÓW. Nasi biegacze wygrywają na najbardziej morderczych dystansach.
Rzeszowianin Tomasz Komisarz był najszybszy na 110 km, a Robert Korab drugi na 240 km na największych w Polsce zawodach w biegach górskich.
Dwie noce i jeden dzień, czyli ok. 36 godzin – tyle mniej więcej zajmuje najlepszym przebiegnięcie 240 km non stop, a nie w etapach, a do tego w górach przy ponad 30-stopniowym upale. Okazuje się, że rzeszowianie – a konkretnie grupa Rzeszowskich Gazeli i Gepardów – są potęgą wśród twardzieli, którzy podejmują takie wyzwanie.
Trasa Biegu 7 Szczytów na 240 km prowadzi – jak sama nazwa wskazuje – przez siedem sudeckich szczytów, w tym najwyższy z nich – Śnieżnik (1425m). Całkowite wniesienie terenu wynosi 7635 m. W tym roku w ustalonym przez organizatorów limicie czasu ukończyło bieg 46 zawodników. To zaledwie co trzeci ze startujących. Ostatni z nich dotarł do mety w Lądku Zdroju 16 godzin po rzeszowianinie Robercie Korabie.
Bieg na 110 km, w którym zwycięzcą okazał się rzeszowianin Tomasz Komisarz, to prawie 12 godzin równie morderczego wysiłku.
Podczas tegorocznego Dolnośląskiego Festiwalu Biegów Górskich – a to największa tego typu impreza w Polsce – odbyły się także biegi na dystansach 130, 65 i 10 km oraz górski maraton (43 km) i półmaraton (22 km), w których także biegli twardziele z naszego regionu.
WiP



One Response to "Sukces podkarpackich twardzieli"