W jednej aptece lek kosztuje 100, a w innej nawet 150 zł…

- Na leki miesięcznie wydaję ok. 200 zł. Niejednokrotnie jeździłam od apteki do apteki w poszukiwaniu niższych cen leków nierefundowanych, bo mogłam na recepcie oszczędzić nawet kilkadziesiąt zł. Rocznie to dawało 500 - 600 zł oszczędności. Teraz, niestety, nie mam już na to sił - mówi 83-letnia pani Bronisława z Rzeszowa. Fot. Anna Moraniec
– Na leki miesięcznie wydaję ok. 200 zł. Niejednokrotnie jeździłam od apteki do apteki w poszukiwaniu niższych cen leków nierefundowanych, bo mogłam na recepcie oszczędzić nawet kilkadziesiąt zł. Rocznie to dawało 500 – 600 zł oszczędności. Teraz, niestety, nie mam już na to sił – mówi 83-letnia pani Bronisława z Rzeszowa. Fot. Anna Moraniec

PODKARPACIE. Ceny leków na receptę, ale nierefundowanych, mogą różnić się nawet o kilkadziesiąt zł. Chorzy nie mają sił, by biegać od apteki do apteki i szukać tańszego leku.

Za przeciwdepresyjny wellbitrin w aptece przy ul. Szopena miałam zapłacić 150 zł. Zrezygnowałam i poszłam do apteki przy ul. Fredry. Ten sam lek kosztował tam 110 zł. Podobną przygodę miałam kupując mamie lek przeciwzakrzepowy xarelto. Za opakowanie zawierające 28 tabletek farmaceutka podała mi cenę zbijającą z nóg – blisko 450 zł. W aptece po drugiej stronie miasta kupiłam o połowę mniejsze opakowanie, 14 sztuk tabletek, ale za 100 zł.

– Nie każdy chory może biegać po całym mieście szukając niższych cen, uważam więc, że tę skanadaliczną kwestię powinno uregulować państwo – mówi Irena z Rzeszowa.

Czy tak duże różnice w cenie lekarstw są zgodne z prawem, a jeśli tak, to z czego wynikają? – Leki nierefundowane nie mają stałej ceny urzędowej – wyjaśnia Marek Jakubowicz, rzecznik podkarpackiego oddziału NFZ. – Każda apteka może sprzedawać je za cenę, którą sama ustali. Natomiast leki refundowane, czyli te z obwieszczenia ministra zdrowia, mają ceny urzędowe, to znaczy, że w każdej aptece kupimy je za tę samą cenę.

Skąd takie różnice?
Dlaczego jednak różnice w cenach leków nierefundowanych są tak duże? Z wyjaśnień Lucyny Samborskiej, prezesa Podkarpackiej Okręgowej Izby Aptekarskiej w Rzeszowie wynika, że na cenę leku wpływa wiele czynników. Między innymi liczba zamawianych przez aptekę leków. Im większa liczba, tym niższa cena jednostkowa medykamentu.

– Niektórzy  właściciele aptek sprowadzają leki w imporcie docelowym, to też pozwala obniżyć koszt lekarstw nawet o 30 proc. Zamawiają leki bezpośrednio u producenta pomijając hurtownie, aby cena była o jedną marżę mniejsza – mówi prezes. – Wyższe ceny mają też leki oryginalne. Tak jest np. w przypadku xarelto, który refundowany jest jedynie w dawce zawierającej 14 tabletek. W dawkach 28 i 100 tabletek przepisywany jest tylko na 100 proc. i niestety w takich opakowaniach najczęściej jest dostarczany przez producenta do aptek.

Pacjent ma prawo do zamiennika
Czy można jednak leczyć się skutecznie, a płacić mniej? – Pacjent ma prawo poprosić lekarza o wypisanie tańszego odpowiednika, albo zamianę przepisanego już leku na tańszy lek generyczny w aptece. My mamy obowiązek poinformować pacjenta o wszystkich zamiennikach przepisanego leku, które wyświetlają się w programie aptecznym. W wyjątkowych przypadkach, kiedy lekarz wie, że pacjent źle zareaguje na zmianę leku, może na recepcie napisać: „Nie zamieniać”. Wtedy farmaceuta nie da tańszego odpowiednika nawet wtedy, gdy pacjent tego chce – mówi prezes.

Czy zamiennik to to samo co lek oryginalny? – Zamiennik – to lek o identycznym przeznaczeniu i działaniu, różniący się jedynie ceną, nazwą, wyglądem i opakowaniem. Czy jednak każdy zamiennik jest tak samo skuteczny i bezpieczny? Z medycznego punktu widzenia – tak. Zamienniki zawierają tę samą substancję czynną (leczącą chorobę), dają taki sam efekt, stosowane są w tej samej dawce, mają taką samą postać (kapsułki, tabletki). Zawiera jednak inne od oryginału substancje pomocnicze, które mogą różnie zadziałać na organizm – mówi Samborska.

Anna Moraniec

21 Responses to "W jednej aptece lek kosztuje 100, a w innej nawet 150 zł…"

Leave a Reply

Your email address will not be published.