
STALOWA WOLA. W niedzielę radiowa „Jedynka” nadawała na żywo znad Sanu.
Po raz drugi w swej historii radiowe „Lato z radiem” zawitało do Stalowej Woli. Plenerowe studio było w Parku Miejskim, ale to, co ściągnęło fanów najstarszego polskiego programu, działo się na stadionie MOSiR. Z wielkiej sceny bawili tysiące słuchaczy: Czarno Czarni, Sylwia Grzeszczak i Andrzej Piaseczny.
Była darmowa kiełbasa, po którą stało się w gigantycznej kolejce i podobno takie piwo, ale za wysokim płotem, którego sforsowanie graniczyło z cudem. Kolejka ustawiała się nawet do namiotu ZUS. Nasz największy i społeczny ubezpieczyciel towarzyszy radiowcom na każdym ich postoju. Wbrew plotkom, rent podczas koncertów nie rozdaje, ale porad udziela.
jam


