
MIELEC. Skandal! Kampania wyborcza polityków SLD podczas organizowanej za publiczne pieniądze miejskiej imprezy rodzinnej.
Skandalem okrzyknięto agitację polityków Sojuszu Lewicy Demokratycznej z liderem tej partii, Leszkiem Millerem na czele, podczas pikniku „Grunt to rodzinka”. Imprezę, która w niedzielę odbyła się na placu Armii Krajowej, ze środków publicznych, organizowało miasto. Smaczku sprawie dodaje fakt, że z lewicą związany jest prezydent Mielca, Daniel Kozdęba. Ten jednak odcina się od wizyty polityków SLD.
Mielec był jednym z przystanków trasy czerwonych busów, którymi pod hasłem „Masz dość – Chodź z nami” po Podkarpaciu podróżowali politycy SLD. Wśród nich był przewodniczący tej partii, były premier Leszek Miller. Podczas pikniku rodzinnego „Grunt to rodzinka” na placu AK rozmawiał on z mieszkańcami o ich bieżących problemach. Mówił też o kontrowersyjnym przetargu na dostawę wojska śmigłowców wielozadaniowych.
„Takiej agitacji w Mielcu jeszcze nie było”
Od wizyty polityków SLD mającej charakter agitacji wyraźnie odciął się związany z tą partią prezydent Daniel Kozdęba, którego wówczas na pikniku nie było. Byli za to inni liderzy mieleckiej lewicy: Kazimierz Strugała i Michał Tomczyk. Internet zawrzał: – Takiej agitacji podczas miejskich imprez w Mielcu dotychczas nie było! – czytamy w sieci.
Lewicowi politycy nie widzą jednak w tym nic złego: – Przecież jesteśmy normalnymi obywatelami i możemy przyjechać i spotykać się z mieszkańcami w każdym miejscu Polski – mówił na łamach jednego z ogólnopolskich portali poseł SLD, Tomasz Kamiński.
„Czuję się, jak wielu innych mielczan, oszukana”
Głos w tej sprawie zabrała Joanna Rębisz, szefowa powiatowych struktur PiS w Mielcu: – Miał być piknik rodzinny, a był wyborczy… z Leszkiem Millerem w roli głównej – napisała na Facebooku. – Czuję się, jak wielu innych mielczan, oszukana. Albo prezydent Mielca organizuje za publiczne pieniądze imprezę rodzinną albo piknik wyborczy, będący elementem kampanii parlamentarnej, za którego przeprowadzenie powinno zapłacić SLD.
– Mielczanie przyszli na piknik całymi rodzinami z myślą o aktywnym odpoczynku i zabawie. Może obecność pana Milera była zabawna dla organizatorów, ale dla większości uczestników tej imprezy stanowiła spore zaskoczenie. Jak dla mnie zaskoczenie niemiłe (…). Politycy lewicy uciekli się do manipulacji i skorzystali z formuły pikniku rodzinnego nie informując, że jest to spotkanie w ramach kampanii. Wyraźnie widać, że SLD to schodząca ze sceny politycznej formacja, skoro musi się uciekać do takich chwytów – dodaje J. Rębisz.
Paweł Galek



14 Responses to "Leszek Miller agitował na pikniku dla rodzin"