Francuz pierwszy, Grzyb z awarią. Znowu! (ZDJĘCIA)

Fot. Paweł Bialic
Fot. Paweł Bialic

24. RAJD RZESZOWSKI. W następnym roku konkurencja wzrośnie – jest szansa, iż Rzeszowski trafi do kalendarza mistrzostw Europy.

1. Bryan Bouffier, 2. Łukasz Habaj, 3. Grzegorz Grzyb – oto końcowa klasyfikacja 24. Rajdu Rzeszowskiego, czwartej rundy mistrzostw Polski. Francuz wygrał u nas po raz czwarty w karierze!

– Mieliśmy słaby początek sezonu, ale teraz wszystko idzie jak po maśle – cieszył się na mecie Bryan Bouffier, który po zwycięstwie w Rzeszowie został liderem klasyfikacji Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Francuz po raz kolejny pokazał klasę. Pamiętajmy bowiem, że siedział za kierownicą Forda Fiesta Proto, auta trzykrotnie tańszego od Fiesty R5, którym ścigają się pozostali zawodnicy z czołówki. Poza tym Bouffier – triumfator „Rzeszowskiego” z 2007, 2010 i 2011 roku – startował z nowym pilotem, Thibaultem de la Haye, który zastąpił Xaviera Panseriego.

Fatum „Grzybka”
Od początku sezonu RSMP podium zarezerwowane jest dla trójki Bouffier, Habaj i Grzyb i podczas Rzeszowskiego odstępstw od reguły nie było. Wygrać mógł każdy z nich, bo sytuacja na trasie zmieniała się jak w kalejdoskopie. Przez cztery odcinki specjalne prowadził Grzyb, potem liderem został Habaj, ale na końcu Polaków pogodził kierowca z krainy Rodanu. Czwarty przyjechał Tomasz Kuchar i podkreślał, że to najgorsze dla sportowca miejsce. Jednak to nie on, a rzeszowianin Grzyb odczuwał największy niedosyt, bo na przeszkodzie w odniesieniu zwycięstwa stanęły kłopoty z autem. W tamtym roku „Grzybek” wpadł do rowu, uszkodził chłodnicę i do mety nie dojechał. Teraz przez awarię półosi stracił aż 50 sekund.

– Prześladuje mnie tu fatum. Inaczej nie mogę tego skomentować – kręcił głową z niedowierzaniem. – Każdy sportowiec potrzebuje do wygranej odrobiny szczęścia. Mnie znów go zabrakło. Sympatyczny zawodnik stracił pozycję lidera w cyklu RSMP, ale już w ten weekend, niejako na pocieszenie, może przybić pieczęć na mistrzostwie Słowacji. – Mam nadzieję, że w Rajdzie Koszyc obejdzie się bez przykrych niespodzianek.

Teraz Europa?
Każda z załóg podkreślała wyśmienitą atmosferę i perfekcyjną organizację rajdu. – Trasy są tutaj zawsze świetnie przygotowane – chwalił Bouffier. Podobne odczucia mieli ludzie, którzy mogą zadecydować o tym, iż następny Rzeszowski zyska rangę eliminacji mistrzostw Europy. Pierwsze deklaracje o finansowym wsparciu dla projektu już padły, więc jest szansa, że organizatorzy poradzą sobie z budżetem. – Jeśli do tego dojdzie, konkurencja wzrośnie niesamowicie. I dobrze. W sporcie chodzi o to, żeby rywalizować z najlepszymi – stwierdził Grzyb.

Na koniec warto wspomnieć, że kierowcy przemierzali 126 km odcinków specjalnych w anormalnych warunkach. Lejący się z nieba żar sprawiał, że w samochodach temperatura dochodziła do 75 stopni Celsjusza, a zawodnicy w dwa dni tracili na wadze po 4-5 kilogramów!

Końcowe wyniki
1. Bryan Bouffier/Thibault de la Haye (Ford Fiesta Proto) 1.11,0
2. Łukasz Habaj/Piotr Woś (Ford Fiesta R5) 7,4 sek straty
3. Grzegorz Grzyb/Robert Hundla (Ford Fiesta R5) 46,5
4. Tomasz Kuchar/Daniel Dymurski (Ford Fiesta R5) 59,2
5. Maciej Oleksowicz/Michał Kuśnierz (Ford Fiesta R5) 1.38,1

Klasyfikacja RSMP po 4 rundach:
1. Bouffier 68 punktów
2. Habaj 66
3. Grzyb 63
4. Kuchar 43
5. Oleksowicz 42

Tomasz Szeliga

[print_gllr id=156688]

One Response to "Francuz pierwszy, Grzyb z awarią. Znowu! (ZDJĘCIA)"

Leave a Reply

Your email address will not be published.