
ŁAŃCUT. Zaniepokojeni mieszkańcy pytają, czy będą burzyć im domy i pod oknami budować łącznik z autostradą.
Władze województwa przymierzają się do budowy w Łańcucie łącznika między autostradą a drogą krajową. Przerażenie mieszkańców budzi fakt, że dwa warianty przebiegu wyznaczono środkiem spokojnego osiedla – tuż obok ich domów.
– Nikt nie chce z nami rozmawiać, czujemy się niewysłuchani, za chwilę przez nasze podwórka pobiegnie ruchliwy łącznik z autostradą – mówią niemal chórem mieszkańcy łańcuckich ulic Kochanowskiego i Głuchowskiej.
– Projektowany łącznik zamknie nas w trójkącie między hałaśliwą autostradą, ruchliwym łącznikiem a śmierdzącą oczyszczalnią ścieków – mówi Grzegorz Kula, jeden z mieszkańców.
Będzie duży ruch, hałas
Mieszkańcy tej części Łańcuta mają obawy, że łącznik zamieni ich spokojne osiedle w miejsce nieprzyjazne do życia. – Będzie duży ruch, hałas, drgania niszczące budynki, niebezpieczeństwo dla dzieci idących do szkoły, zostaniemy odcięci łącznikiem od miasta, sklepów, kościoła – wymieniają zdenerwowani ludzie.
O sprawę zapytaliśmy w Urzędzie Marszałkowskim i w Podkarpackim Zarządzie Dróg Wojewódzkich (PZDW). Jak się dowiedzieliśmy, aktualnie trwa opracowanie programu funkcjonalno-użytkowego budowy łącznika, który będzie stanowił podstawę do realizacji inwestycji w trybie „projektuj i buduj”.
Dotychczas opracowane zostały dwa wstępne przebiegi nowego odcinka drogi wojewódzkiej. – Początek łącznika zlokalizowany jest na istniejącym rondzie autostradowym na drodze wojewódzkiej nr 877 w miejscowości Wola Mała, natomiast koniec na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 4 z ulicą Graniczną w Łańcucie – czytamy w piśmie, jakie przesłał nam PZDW.
Trzeci, korzystny wariant
Mieszkańcy mają duże zastrzeżenia do tych przebiegów. Zwracają uwagę, że istnieje trzeci wariant, opracowany i zgłoszony przez Urząd Miasta w Łańcucie. Wariant ten prowadzi łącznik niemal całkowicie poza terenem zabudowanym. W stosunku do obecnych wariantów przenosi on drogę około 200-300 metrów na wschód. – Ten wariant jest najmniej kolizyjny z zabudową – mówi Grzegorz Kula, mieszkaniec osiedla. – Nie mamy odpowiedzi, czy zostanie on wzięty pod uwagę.
Zasięgnęliśmy opinii Urzędu Marszałkowskiego, będącego głównym inwestorem łącznika, na temat trzeciego wariantu. – Zaproponowany wariant jest poddawany analizie. Obiektywna ocena wszystkich wariantów będzie możliwa dopiero po określeniu szacunkowych kosztów budowy każdego z wariantów – otrzymaliśmy odpowiedź z biura prasowego marszałka.
Jednocześnie zarówno Urząd Marszałkowski, jak i PZDW podkreślają, że ostateczna decyzja dotycząca budowy łącznika węzła A4 w Łańcucie z DK94 będzie możliwa dopiero na etapie uzyskania decyzji środowiskowej. Decyzję tę będzie natomiast uzyskiwał wykonawca, który wygra przetarg na projekt i budowę łącznika. Na temat uwag mieszkańców PZDW odpowiada krótko. – Te możliwe do realizacji zostaną uwzględnione.
Mieszkańcy mówią, że żyją w niepewności. – Decyzja jest odraczana. Nie wiem, czy mamy nasze domy remontować, czy je nam zabiorą – mówi Grzegorz Kula.
Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, trzeci wariant, choć omija zabudowania, to powoduje kolizje z liniami wysokiego i średniego napięcia. Konieczność ich przebudowy prawdopodobnie podniesie koszty inwestycji. – To co jest jednak ważniejsze: słupy czy ludzie? – pytają rozgoryczeni mieszkańcy.
Artur Getler



19 Responses to "Mieszkańcy: – Słupy ważniejsze od ludzi?"