Małe dzieci z podstawówki w… gimnazjum

- Dzieci z klas 1-3 będą na wydzielonym piętrze gimnazjum. Będą miały też zapewnione pełną opiekę i nadzór - zapewnia wiceprezydent Jan Myśliwiec, dodając, że przeciwko przenosinom uczniów kl. 5 i 6 do Gimnazjum nr 1 protestowali rodzice. Fot. Paweł Galek
– Dzieci z klas 1-3 będą na wydzielonym piętrze gimnazjum. Będą miały też zapewnione pełną opiekę i nadzór – zapewnia wiceprezydent Jan Myśliwiec, dodając, że przeciwko przenosinom uczniów kl. 5 i 6 do Gimnazjum nr 1 protestowali rodzice. Fot. Paweł Galek

MIELEC. Starsi uczniowie zamiast maluchów? Władze miasta mówią: NIE. 

Decyzja miasta o adaptacji pomieszczeń Gimnazjum nr 1 pod potrzeby uczniów klas 1-3 ze Szkoły Podstawowej nr 6, o czym napisaliśmy w weekendowym (21-23 bm.) wydaniu Super Nowości, budzi emocje. Pojawia się propozycja, żeby zamiast małych dzieci w Gimnazjum nr 1 nauki pobierali uczniowie z kl. 5-6. Wiceprezydent Jan Myśliwiec jednak sceptycznie podchodzi do tej idei. – Jest to wychowawczo niedopuszczalne – twierdzi.

Zwolenniczką wprowadzenia uczniów 5 i 6 klas do gimnazjum jest radna Barbara Tutro, pedagog z wykształcenia i zawodu: – Wtedy nie trzeba by było robić tylu przeróbek i zmian koncepcyjnych w budynku. Mniejszy byłby też problem z naborem dzieci – tłumaczy.

„Wychowawczo niedopuszczalne”
Wiceprezydent Jan Myśliwiec ma jednak inne zdanie. – Przemieszanie uczniów z klas 5 i 6 z gimnazjalistami jest po prostu wychowawczo niedopuszczalne – twierdzi.

– Przerabiałem to jako dyrektor Zespołu Szkół Technicznych w Mielcu, kiedy nasz budynek wypełniony był uczniami Zespołu Szkół Budowlanych. Proszę mi wierzyć, że cały czas pojawiały się różne konflikty i niewiadomo było, kto za kogo odpowiada. W przypadku małych uczniów w gimnazjum takiego przemieszania nie będzie. Dzieci będą funkcjonować na wydzielonym piętrze. Będą miały tam również zapewnioną pełną opiekę – zapewnia.

Wiceprezydent przekonuje, że przeciwko przenosinom uczniów 5 i 6 klas do gimnazjum protestowali ich rodzice. – Świadczy o tym ankieta, która jest do wglądu w szkole – mówi. – Natomiast rodzice klas młodszych mówili, że widzą swoje pociechy w „Jedynce” choćby ze względu na to, że zajęcia będą odbywać się od godzin porannych z pełną opieką – dodaje.

Tymczasem mocno zdziwiony słowami Myśliwca jest Andrzej Zemmel, radny, rodzic ucznia szóstej klasy SP nr 6. – Pierwszy raz słyszę, żeby ktoś mnie się pytał, czy mam ochotę posłać dziecko do tego gimnazjum – dziwi się. – Problem jest gdzie indziej. Każdorazowo na lekcje klas 5 i 6 do gimnazjum musieliby udawać się nauczyciele uczący poszczególnych przedmiotów. W przypadku dzieci z klas 1-3 nie jest to konieczne.

Paweł Galek

Leave a Reply

Your email address will not be published.