Co się stanie z zabójcą matki z Boguchwały?

22-latek podczas drogi do prokuratury, w której doszło do jego przesłuchania. Fot. KMP Rzeszów
22-latek podczas drogi do prokuratury, w której doszło do jego przesłuchania. Fot. KMP Rzeszów

BOGUCHWAŁA. To zabójstwo wstrząsnęło nie tylko Boguchwałą, ale także rzeszowskim ZUS-em, w którym pracowała pani Renata.

Super Nowości pisały niedawno o kłopotach, jakie mieli biegli z 22-letnim Adamem K. Według śledczych, w niezwykle brutalny sposób zabił on w Boguchwale swoją matkę Renatę, kierowniczkę z rzeszowskiego ZUS-u. Biegli nie mogli stwierdzić w czasie dwóch badań czy mężczyzna jest poczytalny, a to z kolei ma kolosalne znaczenie dla tego czy 22-latek zostanie osądzony. Choć nie ma jeszcze oficjalnej wersji decyzji biegłych, Super Nowości dowiedziały się nieoficjalnie, co się stanie z zabójcą.

W przypadku Adama K. nie pomogło jednorazowe badanie, nie pomogło także czterotygodniowe badanie w szpitalu psychiatrycznym. Biegli zwrócili się o przedłużenie tego terminu o kolejne cztery tygodnie. Ten termin niedawno minął.

Nieoficjalne informacje
– Badanie zakończono, ale nie mamy jeszcze oficjalnej opinii, dlatego nie mogę nic więcej powiedzieć na temat obserwacji – mówi Edyta Lenart, szefowa Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie.

Super Nowości dowiedziały się jednak nieoficjalnie, co sądzą lekarze o Adamie K. – Uznali, że w chwili gdy zabijał matkę był poczytalny, a więc prokuratura nie będzie musiała umorzyć sprawy i powstanie akt oskarżenia, a 22-latek trafi przed sąd i odpowie za zabójstwo matki. Tyle, że jeszcze jakiś czas trzeba będzie poczekać na oficjalną opinię – mówi osoba znająca szczegóły śledztwa.

Zabójstwo wyjątkowo brutalne
Nadal jednak nie wiadomo, dlaczego Adam K. zabił panią Renatę. – Ona go bardzo kochała. Każda z osób, które ją znały powie, że była oparciem dla rodziny. Świetna kobieta zarówno w domu, jak i w pracy – mówi osoba, która ją doskonale znała.

Adam K., odkąd trafił na obserwację, nie był przesłuchiwany, wcześniej, czyli w kwietniu 2015 r., kiedy doszło do tego bulwersującego zabójstwa, przyznał się do winy, ale nie potrafił wyjaśnić, dlaczego w pewnym momencie zaczął dźgać swoją matkę nożem w plecy i okolice szyi, a następnie ciąć jej ciało tasakiem.

Jeżeli potwierdzą się informacje dotyczące poczytalności mężczyzny, prokuraturze pozostanie jedynie poczekać na wyniki badań ciała z Krakowa. Następnie powstanie akt oskarżenia, a Adam K. trafi przed sąd, gdzie grozi mu dożywotni pobyt w więzieniu.

ag

2 Responses to "Co się stanie z zabójcą matki z Boguchwały?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.