Mamy lidera!

Piłkarze Stali Mielec mają powody do radości - od środy spoglądają na wszystkich z góry. Fot. Marcin Studnicki (stalmielec.com)
Piłkarze Stali Mielec mają powody do radości – od środy spoglądają na wszystkich z góry. Fot. Marcin Studnicki (stalmielec.com)

RAKÓW CZĘSTOCHOWA – STAL MIELEC. Biało-niebiescy nie przyjechali się modlić, tylko atakować.

Drużyna Janusza Białka nie przestaje zaskakiwać. Mielczanie ograli w meczu na szczycie Raków i zostali liderem II ligi!

13 punktów w pięciu meczach – tak udanego startu chyba nikt się nie spodziewał. Ale mielczanie ze spotkania na spotkanie prezentują się coraz okazalej. W środowym zwycięstwie nad jednym z najpoważniejszych kandydatów do awansu nie było odrobiny przypadku. Stalowcy nie przyjechali pod Jasną Górę modlić się o najniższy wymiar kary. Postanowili wziąć sprawy we własne ręce i choć po 13 minutach przegrywali, to bardzo szybko potrafili się podnieść. Ba, uczynili to w kapitalnym stylu! Najpierw Sebastian Łętocha skorzystał z prostopadłego podania Bartosza Nowaka, natomiast w 38 minucie stoper Sebastian Zalepa „główkował”, piłka odbiła się od poprzeczki i dopiero potem przekroczyła linię bramkową. – Co za trafienie! – jęknęli częstochowscy kibice.

W składzie Rakowa roi się od piłkarzy mających za sobą występy w ekstraklasie. Podkreślmy: występy, nie epizody. Tuż przed szlagierem 5. kolejki do zacnego towarzystwa dołączył Adrian Klepczyński. Obrońca, który jeszcze kilka miesięcy temu grał w Piaście Gliwice został owacyjnie przywitany, co nie dziwi, bo to w końcu wychowanek Rakowa. Klepczyński spisywał się nieźle, gorzej dla gospodarzy, iż zawodzili piłkarze odpowiedzialni za kreowanie akcji i strzelanie goli. A Stal grała mądrze, jakby to ona dysponowała bardziej doświadczoną ekipą. Z każdą kolejną upływającą minutą II połowy popularne „Medaliki” traciły rezon, a gdy pojawiają się nerwy to, wiadomo… Mielczanie wykorzystywali pomyłki gospodarzy, robili swoje i gdy sędzia z Wrocławia po raz ostatni użył gwizdka, pomknęli w stronę swoich fanów, by świętować razem z nimi.

RAKÓW Częstochowa 1
STAL Mielec 2
(1-2)
1-0 Okińczyc (13.)
1-1 Łętocha (27.)
1-2 Zalepa (38.)
RAKÓW
: Kos – Klepczyński, Radler, Góra, Buczkowski – Kamiński (63. Piątek), Bronisławski, Figiel, Hoferica (63. Pawlusiński), Malinowski – Okińczyc (75. Kowal).
STAL: Libera – Sulewski, Zalepa, Bierzało, Getinger – Żegleń (57. Prejs), Duda, Żubrowski (82. Marciniec), Nowak, Prokić (78. Papka) – Łętocha (61. Cholewiak).
Sędziował: Sebastian Tarnowski (Wrocław). Żółte kartki: Kamiński – Duda, Zalepa. Widzów: 1200.

tsz

Leave a Reply

Your email address will not be published.