Szukają zwyrodnialca, który zmasakrował kobietę

Kobieta miała poważne obrażenia, a w szpitalu spędziła blisko dwa miesiące. Czy uda się zatrzymać sprawcę tego brutalnego napadu? Fot. Wit Hadło
Kobieta miała poważne obrażenia, a w szpitalu spędziła blisko dwa miesiące. Czy uda się zatrzymać sprawcę tego brutalnego napadu? Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Gdy przypadkowy świadek znalazł ofiarę, ta była półprzytomna i ubrana w koszulkę. Od pasa w dół nie miała na sobie ubrania.

Na razie wiadomo, że znaleziono rozebraną 65-letnią kobietę półprzytomną na osiedlu Dąbrowskiego w Rzeszowie. Jak słyszymy od policjantów, miała obrażenia, o których ze względu na drastyczny ich stan nie możemy napisać. Ofiara przez długi czas przebywała w śpiączce i dosłownie cudem przeżyła. Ten, kto jej to zrobił, jest nadal na wolności. Śledczy z Prokuratury Rejonowej dla Miasta Rzeszów szukają świadków zdarzenia.

Choć do tego brutalnego napadu doszło na początku lipca, stan kobiety był na tyle poważny, że wyszła ona ze szpitala dopiero niedawno. – Dlatego też prokurator dopiero będzie przesłuchiwał tę panią. Przesłuchanie odbędzie się w obecności psychologa i liczymy, że coś sobie przypomni – mówi Paweł Król, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej dla Miasta Rzeszów.

Wyszła podlać kwiaty na klatkę schodową
Sprawa jest tajemnicza i dość dziwna. 7 lipca br. kobieta została znaleziona nad ranem w rejonie bloków przy ul. Bohaterów Westerplatte przez przypadkową osobę. Była rozebrana od pasa w dół. Z miejsca zdarzenia zabrała ją karetka pogotowia. Jak mówią nam nieoficjalnie policjanci, obrażenia były niesłychanie poważne, a ich opisu ze względu na drastyczność nie możemy przytoczyć. O ile oficjalnego przesłuchania z prokuraturze jeszcze nie było, to policjanci rozmawiali z 65-latką. Z tej rozmowy wynika, że ofiara wyszła z mieszkania jednego bloków na osiedlu Dąbrowskiego około godziny 19. Na klatce schodowej podlewała kwiaty, wkrótce miała także odwiedzić swoją córkę. I tu wszystko się urywa. Kobieta nic więcej nie pamięta. Kilkanaście godzin później została znaleziona w ciężkim stanie. Czy ktoś ją porwał, a może spotkała kogoś i gdzieś poszła? – Bierzemy wszystkie scenariusze pod uwagę – mówi prokurator Król. Dopytujemy się, co z motywem seksualnym, skoro kobieta była rozebrana, a obrażenia mogą wskazywać właśnie na ten motyw? – Motyw seksualny został zbadany i jest on mało prawdopodobny – wyjaśnia prokurator.

Nie było innych napadów na kobiety
Śledczy zlecili szereg badań, m.in. tzw. wymazówki spod paznokci, aby sprawdzić DNA ewentualnego sprawcy. Zabezpieczono monitoring, na którym widać kobietę. Przesłuchana zostanie jeszcze córka oraz mąż ofiary. – Szukamy także świadków. Każda osoba, która ma jakąkolwiek wiedze na temat tego, co się stało, powinna się do nas zgłosić. Nawet najdrobniejszy szczegół może być ważny dla śledztwa – mówi prokurator Król.

Przy sprawie pracują intensywnie także rzeszowscy policjanci, którzy wykonują różne czynności operacyjnie. Z informacji Super Nowości wynika, że na terenie Rzeszowa od tego czasu nie odnotowano podobnego napadu, więc mieszkańcy nie muszą obawiać się seryjnego psychopaty, bo i takie plotki pojawiły się na osiedlu Dąbrowskiego tuż po zdarzeniu.

Śledztwo prowadzone jest pod kątem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Zwyrodnialcowi, który zmasakrował 65-letnią kobietę, grozi długi wyrok, nawet do 10 lat więzienia.

Grzegorz Anton

2 Responses to "Szukają zwyrodnialca, który zmasakrował kobietę"

Leave a Reply

Your email address will not be published.