
RZESZÓW. Mieszkańcy mają obawy, czy jest to zgodne z prawem.
– Kilkukrotnie już robiąc zakupy w Hali Targowej natknęłam się na mężczyznę sprzedającego smalec z borsuka. Wydaje mi się, że zwierzę to jest pod ochroną, a cały ten proceder niezgodny z prawem. Od czasu mojej interwencji u straży miejskiej i w ochronie środowiska słoiki ze smalcem znikły, pozostał za to plakat z informacją o możliwości jego zakupu i numerem telefonu. Zajmijcie się proszę tą sprawą – z taką interwencją zadzwoniła do naszej redakcji pani Zofia z Rzeszowa.
Pojechaliśmy na Halę Targową, jednak nie zastaliśmy opisanego nam przez panią Zofię mężczyzny. Od innych sprzedawców dowiedzieliśmy się, że pojawia się on nieregularnie, ale jak już przyjedzie, to zainteresowanie jego wyrobem jest spore.
Smalec z borsuka uważany jest za cenny produkt leczniczy i stosowany jest od ponad 200 lat w leczeniu górnych dróg oddechowych i na wzmocnienie odporności organizmu. Reguluje krążenie krwi, normalizuje pracę żołądka i jelit oraz leczy procesy ropienia i oczyszcza rany.
Z pytaniem, czy sprzedaż borsuczego sadła jest legalna, zwróciliśmy się do Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. – Borsuk jest zwierzęciem łownym, a pozyskiwanie borsuków i sadła jest dopuszczalne. Populacja borsuka rośnie u nas dość mocno, przez co nie jest zwierzęciem zagrożonym – mówi Edward Marszałek, rzecznik prasowy RDLP. – Z tego co wiem, borsucze sadło polecane jako środek zdrowotny nawet przez lekarzy, a osoby, które zajmują się jego sprzedażą, mają duży popyt na ten produkt – dodaje.
ksz



4 Responses to "Sadło z borsuka sprzedają w Hali Targowej"