
KOTWICA KOŁOBRZEG – STAL MIELEC. Stal poniosła pierwszą porażkę, ale gorzej, że w dalekim Kołobrzegu nie wyglądała jak lider. – Jak się meczu nie chce wygrać, to się przegrywa. Zostaliśmy ukarani za minimalizm – grzmiał Janusz Białek, trener mielczan.
– Moi zawodnicy chcieli grać sobie spokojnie, na zasadzie: zremisujemy, to dobrze. Wygramy – jeszcze lepiej. Straciliśmy gola przy biernej postawie obrońców i nie mieliśmy argumentów, żeby odpowiedzieć – kontynuował szkoleniowiec drużyny, która zaczęła rundę w imponującym stylu, lecz ostatnio jakby wyhamowała.
Już poprzedni mecz z Legionovią mógł się dla biało-niebieskich skończyć klapą. Sędzia popełnił jednak gafę roku, uznając bramkę, której nie było. Nad Bałtykiem stalowcy również zawiedli. Nie tłumaczą ich nawet problemy kadrowe. Z powodu kartek nie mogli wystąpić stoper Michał Bierzało i najlepszy strzelec Sebastian Łętocha. Zabrakło również Andrei Prokica, który pojechał na wesele siostry.
– Najbardziej obawialiśmy się właśnie serbskiego skrzydłowego, nie mieliśmy pojęcia, że go nie będzie – mówił Piotr Tworek, szkoleniowiec Kotwicy, która na własnym boisku jeszcze nie przegrała. – Nieobecność Prokica i Łętochy na pewno ułatwiły nam zadanie. To zwycięstwo było nam bardzo potrzebne, gdyż po ostatnich meczach wkradła się do drużyny niepewność. Graliśmy z wymagającym rywalem. Stal czekała na nasze straty, szybcy Prejs i Cholewiak mieli szukać okazji w kontratakach, lecz byliśmy przygotowani, żeby zablokować boczne sektory boiska – nie ukrywał satysfakcji opiekun Kotwicy.
Jedyną pozytywną wiadomością, z punktu widzenia Stali, była obecność w „jedenastce” Kamila Radulja. Potrzebuje on jeszcze trochę czasu, by wrócić do dawnej formy, ale z każdym kolejnym meczem reżyser powinien dawać zespołowi coraz więcej.
KOTWICA Kołobrzeg 1
STAL Mielec 0
(0-0)
1-0 Kołodziejski (69.)
KOTWICA: Małecki – Cichy, Poznański, Witt, Azikiewicz, Rydzak (59. Kołodziejski), Świechowski, Żołądź, Bejuk (87. Otręba), Kacprzycki (75. Nowak) – Kugiel (90. Berg).
STAL: Libera – Sulewski, Duda, Zalepa, Getinger, Prejs (73. Bożek), Żubrowski, Nowak, Radulj (65. Marciniec), Cholewiak – Żegleń (67. Papka).
Sędziował: Paweł Dreschel (Gdańsk). Żółte kartki: Azikiewicz, Kacprzycki, Otręba – Getinger, Libera. Widzów: 1200.
tsz


