Policjanci uderzyli w podkarpacki narkobiznes

Do zatrzymań dwóch 27-letnich mieszkańców Rudnika nad Sanem doszło w czwartek. W sobotę sąd, na wniosek prokurator zdecydował o umieszczeniu ich w areszcie śledczym. Fot. Wit Hadło
Do zatrzymań dwóch 27-letnich mieszkańców Rudnika nad Sanem doszło w czwartek. W sobotę sąd, na wniosek prokurator zdecydował o umieszczeniu ich w areszcie śledczym. Fot. Wit Hadło

RUDNIK NAD SANEM. Policjanci przerwali proceder przemytu i handlu narkotykami na dużą skalę.

W czwartek, 17 września, dwóch 27-latków z Rudnika nad Sanem zostało zatrzymanych przez policjantów z Rzeszowa w sprawie dużych ilości narkotyków. Jakby tego było mało, dzień później przy tym samym śledztwie funkcjonariusze odkryli ogromną plantację drzewek marihuany niedaleko wspomnianej wcześnie miejscowości. Do tego na początku lipca zatrzymali w Nowej Sarzynie kuriera narkotykowego, który przewoził kilka kilogramów narkotyków. Co łączy te wszystkie zdarzenia?

Pierwsze zatrzymanie miało miejsce jeszcze 1 lipca, kiedy w ręce funkcjonariuszy wpadł mężczyzna, który przywiózł z Holandii 3 kg marihuany do Nowej Sarzyny. Mężczyzna trafił do aresztu na 3 miesiące. Kilka dni temu, jeszcze przed upływem 3 miesięcy, został jednak z niego zwolniony przez prokurator. Mężczyzna w trackie śledztwa przyznał się do przywozu marihuany. Sprawa była rozwojowa, bo wiedza operacyjna funkcjonariuszy wskazywała, że w proceder zamieszane są również inne osoby.

Przemyt narkotyków prawdopodobnie trwał już od co najmniej kilku miesięcy, a polegać miał na przywożeniu do Polski narkotyków z Holandii przez kurierów, którzy otrzymywali za to po kilka tysięcy złotych.

Kolejne zatrzymania
W czwartek, 17 września, zatrzymany został 27-letni mężczyzna, którego śledczy z Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie podejrzewają o zlecenie przywozu kurierowi wspomnianych wcześniej 3 kg marihuany. To nie koniec zatrzymań, bo w ten sam dzień wpadł także rówieśnik wspomnianego mężczyzny, który posiadał 153 tabletki MDMA, czyli inaczej tabletek ecstazy. Obydwa zatrzymania odbyły się w Rudniku nad Sanem. Zarówno zatrzymany w lipcu, jak i zatrzymani w czwartek mężczyźni są bardzo dobrymi znajomymi.

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, tego sukcesu nie byłoby, gdyby nie doskonała praca operacyjna policjantów z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową KWP w Rzeszowie. – Wykonali kawał dobrej roboty, zresztą nie tylko przy tej sprawie, a wyniki mają fantastyczne. Ci policjanci to absolutna ekstraklasa i komendant powinien być z nich dumny – mówi nam jeden z policjantów znających sprawę.

Ogromna plantacja marihuany
Co ciekawe, dzień po zatrzymaniach, a więc w piątek, funkcjonariusze pracujący przy tym samym śledztwie odkryli w pobliżu Rudnika nad Sanem ogromną plantację marihuany, w sumie 80 drzewek mierzących każde po około 2 metry. Plantacja znajdowała się na terenie nadleśnictwa, wśród roślinności podobnej do trzcin. Plantacja była znakomicie ukryta. Jak dowiedziały się Super Nowości, ten wątek jest intensywnie badany i dlatego nikt jeszcze nie usłyszał zarzutów.

– W sprawie zatrzymanych w czwartek mężczyzn wystąpiliśmy do sądu z wnioskiem o tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. W sobotę podczas posiedzenia sąd pozytywnie rozpatrzył nasz wniosek. Tym samym mężczyźni trafili do aresztu tymczasowego – mówi Agnieszka Zięba, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Zatrzymanym mężczyznom grożą bardzo wysokie kary. Dwóm z nich grozi nawet 15 lat więzienia.

ag

5 Responses to "Policjanci uderzyli w podkarpacki narkobiznes"

Leave a Reply

Your email address will not be published.