
MIELEC. Podatnicy, którzy sfinansowali nowe tarasy, nie mogą z nich korzystać.
Gruntowna przebudowa tarasów Samorządowego Centrum Kultury miała nadać temu brzydkiemu i niewykorzystywanemu miejscu nowy wymiar. Zmodernizowane i nieco odsłonięte miały służyć okolicznym restauracjom. Wydawało się też, że SCK może mieć lokalizację do organizacji plenerowych wystaw artystycznych. Tymczasem… tarasy, w których przebudowę włożono grube pieniądze, dla mielczan są zamknięte.
Prace budowlane na tylnej części budynku Samorządowego Centrum Kultury determinowała jego zabudowa. Na socrealistyczny obiekt kilka lat temu doklejona została bryła Centrum Wystawienniczego. W zagłębieniu znajduje się też restauracja. Przebudowa miała to wszystko ujednolicić. Prace objęły też modernizację zlokalizowanych tam tarasów.
Danuta Pazdro: – Udostępnijcie te tarasy ludziom
Tylko po co, skoro są one zamknięte dla mieszkańców? – Jest zaciągnięta żaluzja, przed nią te stojaki na rowery. Nie wiem, kto kogo ma tu pilnować. Naprawdę wygląda to mało ciekawie – irytuje się radna Danuta Pazdro. – Jeśli tą inwestycją chcieliśmy poszerzyć przestrzeń odpoczynkową, to te tarasy powinny być udostępniane. Niech mieszkańcy mają możliwość korzystania z tych obiektów. Bo to przecież dla nich było robione?!
Jacek Tejchma, dyrektor mieleckiego SCK, tłumaczy, że w planach tarasy miały być wykorzystywane. – Kiedyś proponowaliśmy, że być może uda się tam zbudować kawiarnię, taką przeszkloną dostępną dla wszystkich. Z drugiej strony chcieliśmy zbudować pracownię plastyczną z magazynem, którego nam w naszym SCK ciągle brakuje – wspomina.
Dyrektor SCK: – Nie chcemy niekontrolowanych posiedzeń
– Potem jedna z okolicznych firm chciała tam otworzyć coś w rodzaju rozrywkowego miejsca, gdzie mogliby ludzie pić napoje i zjeść kebab. Ale ta propozycja z ich strony nie została podtrzymana. Na drugim tarasie jedna z restauracji chciała w lecie zorganizować ogródki piwne, ale też nie podjęła rozmowy – wylicza Tejchma. – Nie pochylaliśmy się dogłębnie nad tym, jak wykorzystać te tarasy, ponieważ wierzyliśmy święcie, że firmy, które występowały do nas o ich wykorzystanie dopną celu. Niestety, zrezygnowały z tego.
Dyrektor SCK zaznaczył, że nie otworzy tarasów dla mieszkańców bez kontroli i bez jakiegokolwiek celu. – Nie chcemy, żeby tam ktoś sobie urządzał niekontrolowane spacery i posiedzenia – zaznacza. – Przeznaczenie tych tarasów było komercyjne, ale na razie nie udało nam się namówić nikogo. Mogę obiecać, że zastanowimy się, co z tym dalej zrobić.
Paweł Galek


