
RZESZÓW. Na dziennym oddziale rehabilitacji kardiologicznej leczone są osoby po poważnych epizodach sercowo-naczyniowych.
– Jakie efekty przynosi systematyczna rehabilitacja, świadczy mój przypadek. Zawał przeszłam w 2007 roku, od tego czasu regularnie uczestniczyłam w rehabilitacji kardiologicznej, co ułatwiło mi powrót do sprawności. Licząc z pobytem tutaj, siódmy raz uczestniczę w takim turnusie – mówi Grażyna Rożek z Rzeszowa.
– Rehabilitacja kardiologiczna to nic innego, jak nauka życia po zawale serca, integralna, nieodzowna składowa leczenia osób po poważnych epizodach sercowo-naczyniowych. Powinna obejmować wszystkich pacjentów z tymi schorzeniami. Przede wszystkim dotyczy to chorych po operacjach kardiochirurgicznych: po wymianie lub plastyce zastawki serca, wszczepieniu by-passów oraz po tzw. ostrych zespołach wieńcowych (zawały serca, niestabilna choroba wieńcowa). Kolejną duża grupą powinni być chorzy z niewydolnością serca – mówi dr Tadeusz Bednarczyk, ordynator oddziału rehabilitacji kardiologicznej w Regionalnym Ośrodku Rehabilitacyjno-Edukacyjnym dla Dzieci i Młodzieży przy Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie.
Dobroczynny wpływ na chorych
– Na oddziale dziennym rehabilitacji kardiologicznej oprócz rehabilitacji ogólnoruchowej prowadzone są zajęcia edukacyjne z psychologiem czy dietetykiem. Organizujemy także kursy pierwszej pomocy, w których mogą uczestniczyć także rodziny naszych pacjentów – mówi Mariola Kędra, specjalista rehabilitacji medycznej, odpowiedzialna za działalność tego oddziału.
Pani doktor zapewnia, że uczestnicy turnusu rehabilitacyjnego mają stale monitorowany stan zdrowia. – Codziennie przed ćwiczeniami badamy im ciśnienie krwi, osoby z cukrzycą mają mierzony cukier. Każdy pacjent ma indywidualnie dobierane obciążenie, któremu może być poddawany – mówi.

Dzięki stałemu monitoringowi lekarz ma możliwość wychwycenia u pacjenta skoków ciśnienia czy zaburzeń rytmu serca. Może skorygować proces leczenia poprzez zmianę np. farmaceutyków. – Pacjenci czują się u nas bezpiecznie i z większą pewnością, pozytywnie naładowani wracają do domów – mówi lekarka.
Kilka razy w roku
Turnus trwa do 24 dni zabiegowych w okresie 90 dni kalendarzowych, jest refundowany przez NFZ. Codziennie może z terapii skorzystać od 10 do 15 osób.
– Od lutego, kiedy uruchomiliśmy oddział dzienny, z naszej pomocy skorzystało 69 osób. Mogłoby o 30 – 35 osób więcej, ale chorzy chyba nie wiedzą, że mogą skorzystać z tej propozycji, a i lekarze zbyt rzadko jeszcze kierują na nią swoich pacjentów – mówi lekarka. Kto może skierować na rehabilitację kardiologiczną na oddział dzienny? – Lekarz oddziału kardiologii, oddziału kardiochirurgii lub chorób wewnętrznych, oraz poradni kardiologicznej bądź rehabilitacyjnej – mówi dr Kędra. – Ważne, że z rehabilitacji kardiologicznej można skorzystać więcej niż raz w roku. Nie częściej jednak niż co trzy miesiące.
Anna Moraniec


