Związkowcy w obronie „Kraba”

Śląsko-podkarpacka kość niezgody waży ponad 50 ton i miota pociskami na odległość ponad 40 km. Na "Krabie" można dużo zarobić, ale po zakończeniu sporów. Fot. Jerzy Mielniczuk
Śląsko-podkarpacka kość niezgody waży ponad 50 ton i miota pociskami na odległość ponad 40 km. Na „Krabie” można dużo zarobić, ale po zakończeniu sporów. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Zamiast się kłócić, można się dogadać i spróbować obrony przed karami. Polskie piekiełko na linii produkcji zbrojeniowej.

Wymiana ciosów między Hutą Stalowa Wola i Bumarem Łabędy trwa już miesiące. Kością niezgody są produkowane u nas armatohaubice „Krab”. Bumar uważa, że nasza zbrojownia sprowadziła śląską fabrykę na gospodarcze manowce. Huta, że to przez Bumar spadły na nią niezawinione kary. Głos zabrali związkowcy.

Związkowcy z HSW wypowiadają się już nie pierwszy raz i zawsze w odpowiedzi na falę oskarżeń ze Śląska. Ciekawe jest to, że związkowcy z tych samych organizacji mówią różnymi głosami. Wspólne logo przestaje mieć znaczenie, gdy bój idzie o miejsca pracy.

Kary ktoś będzie musiał zapłacić
Tych jednej i drugiej firmie zbrojeniowej miał dostarczyć program „Regina”, którego głównym elementem jest armatohaubica z lufą kal. 155 mm. Bumar robił podwozia do tego monstrum, a HSW montowała na nim resztę. Gdy na próby do wojska poszła pierwsza partia „Krabów”, okazało się, że podwozia są do luftu. Trzeba było w nich zmienić silnik i skorupę, która pękała. MON zagroziło Hucie – jako finalnemu producentowi – wysokimi karami. Huta zaczęła ponaglać Bumar, ale śląscy zbrojmistrze zamiast wziąć się do pracy, zaczęli zwalać winę na HSW. Stało się tak, że nadsański wytwórca broni, kupił gotowe podwozia w Korei Pd. 320 mln dolarów wypłynęło z Polski, ale program wyposażania naszej armii w nowoczesną artylerię został uratowany.

Problem jest teraz w karach, od których producentom „Kraba” raczej nie uda się wywinąć. Zapewnia o tym Inspektorat Uzbrojenia MON. Chodzi o kilkadziesiąt mln zł. „W tej chwili Huta Stalowa Wola S.A. jest obciążona dużymi karami finansowymi za niezrealizowanie warunków umowy z MON – czytamy w ostatnim piśmie dwóch największych organizacji związkowych w HSW. – Musi te kary zapłacić jeżeli nie dojdzie do ugody. Jednakże trzeba powiedzieć, że jeżeli HSW S.A. zapłaci te kary, to będzie musiała je przenieść na kooperanta – Bumar Łabędy”. Związkowcy z „S” oraz SNZZ Pracowników HSW apelują do kolegów ze Śląska o wyciszenie sporów nad „Krabem”. Wspólnie można więcej, czyli spróbować negocjacji z rządem na temat redukcji kar. Z tą intencją list związkowcy wysłali do większych klubów parlamentarnych i wszystkich parlamentarzystów z Podkarpacia.

jam

Leave a Reply

Your email address will not be published.