Rollercoaster Barszczaka (ZDJĘCIA)

Fot. Kamil Krukiewicz
Fot. Kamil Krukiewicz

POLONIA PRZEMYŚL – TOMASOVIA TOMASZÓW LUB. Po lekkiej zapaści, choć rywale do słabych nie należeli, Polonia w końcu przypomniała sobie, jak smakuje wygrana. „Barcelonka” zafundowała sobie jednak niezłą huśtawkę emocjonalną.

Damian Barszczak – imię i nazwisko przemyskiego obrońcy było w sobotę przy ul. Sanockiej powtarzane niemal non stop. Najpierw 22-latek w wyniku nieporozumienia ze swoim bramkarzem „podał” piłkę do własnej siatki. Historia futbolu zna jednak naście przykładów, w których strzelcy bramek samobójczych później rehabilitują się w polu karnym rywala. Tak też było w tym przypadku. Podwójnie zmotywowany Barszczak zaraz po przerwie wywalczył rzut karny (skądinąd zmarnowany przez Gosę), a zarazem „wyrzucił” z boiska z czerwoną kartką Arkadiusza Smołę. Później w zaledwie dwie minuty dwukrotnie pokonał Bartoszyka, diametralnie odwracając losy rywalizacji. Na całe szczęście poprawił się też Gosa, który w końcówce ustalił wynik spotkania.

POLONIA Przemyśl 3
TOMASOVIA Tomaszów Lub. 1
(0-1)
1-1 Barszczak (16. – samobójcza)
1-2
Barszczak (66.)
2-1 Barszczak (68.)
3-1 Gosa (84.)

POLONIA: Krzanowski – Kocój, Suchockyj, Tabisz, Barszczak – Kalawski, Sedlaczek (56. Świst), Kazek, Wanat, Tur – Gosa.
TOMASOVIA: Bartoszyk – Konopa, Misztal, Joniec, Baran – K. Zawiślak (56. Raczkiewicz), Szuta (46. Smoła), Paskiw (77. Iwljew), Orzechowski – Żurawski, Ratyna (67. Iwanicki).
Sędziował: Radosław Wąsik (Lublin). Żółte kartki: Gosa, Świst – Szuta, Raczkiewicz, Misztal. Czerwone kartki: Smoła (niesportowe zachowanie), Misztal (faul).

tc

[print_gllr id=165821]

Leave a Reply

Your email address will not be published.