W piosence kolejny raz pokazał prawdę i siebie

Fot. Prywatne zbiory K. Iwaneczki
Fot. Prywatne zbiory K. Iwaneczki

WARSZAWA, PRZEMYŚL. Kolejny sukces 20-latka w „The Voice of Poland”.

Sobotnie wydanie „The Voice of Poland” dostarczyło fanom 20-letniego Krzyśka Iwaneczki z Przemyśla nie tylko wielu wzruszeń, ale i emocji. 20-latek występował bowiem na żywo jako ostatni uczestnik tej rundy programu. Jak się wielu spodziewało, nie zawiódł i mając najwięcej SMS-owych głosów widzów w swej grupie gładko przeszedł do następnego etapu. Brawo Krzyś!

Razem ze swoją trenerką, Marią Sadowską, wybrali do tej, być może najtrudniejszej rundy „The Voice of Poland” utwór Seweryna Krajewskiego „Uciekaj moje serce”. Wyzwanie było spore, bo ta piosenka sama w sobie jest już niejako muzyczną legendą. Przed występem na żywo, jeszcze poza sceną Krzysiek pytany o nastrój powiedział, że prawda jest zawsze w muzyce. W swej interpretacji tego utworu niewątpliwie pokazał siebie: artystę młodego, ale wiedzącego czego chce. Zdaniem Edyty Górniak jednak piosenkę „przekombinował”, zdaniem widzów – nie, bo w grupie swej trenerki, Marii Sadowskiej, zebrał największą liczbę głosów widzów. Prowadzący nie omieszkali też wspomnieć, że cover piosenki Dawida Podsiadły „Nieznajomy” w wykonaniu 20-latka z Przemyśla, który obecnie studiuje na bydgoskiej Akademii Muzycznej, miał na Youtubie 3 mln wejść, czyli tyle, co oryginał. M. Sadowska zapytana, czy Krzysiek jest „perełką” w jej drużynie tej edycji „The Voice of Poland” bynajmniej nie zaprzeczyła.

Teraz czekają nas kolejne emocje związane z występami Krzysztofa w programie TVP2. Jemu życzymy powodzenia, a sobie wzruszeń, kiedy znów zaśpiewa.

Monika Kamińska

Leave a Reply

Your email address will not be published.