Kierowcy, trochę więcej kultury

Grzegorz AntonDo napisania tego komentarza skłoniły mnie głosy naszych Czytelników kierowców, jak i moje własne obserwacje. Ale do rzeczy. Ruch na ulicach Rzeszowa z roku na rok jest coraz większy, a więc siłą rzeczy powstają ogromne korki. Przeciętny Kowalski nie ma wpływu na beznadziejnie działająca sygnalizację świetlną, na buspasy i tym podobne „udogodnienia”. Wspomniany Kowalski ma za to wpływ na to, jak jeździ się po Rzeszowie za sprawą kultury jazdy. Tyle że wielu kierowcom tej kultury jazdy brakuje, co można zaobserwować zwłaszcza w godzinach szczytu.

Jedzie sznur aut. Z bocznej ulicy kierowcy chcą skręcić w lewo, np. z ulicy Reformackiej w ulicę Langiewicza. Nie mogą jednak wyjechać. I tu moje pytanie do kierowców jadących Langiewicza: jaki jest problem zostawić miejsce, aby wjechał jeden samochód z Reformackiej? Kolejnego wpuściłby następny kierowca i tak dalej. Ile dzięki temu, że nie wpuści jednego kierowcy zyska jadący ulicą z pierwszeństwem przejazdu? Pewnie kilkanaście sekund. Kolejny przykład: kierowca chce wyjechać z ul. Zamkowej w ul. Lisa-Kuli. W godzinach szczytu taki manewr zakończony sukcesem graniczy z cudem. A wystarczyłoby, żeby któryś z kierowców, widząc, że kawałek dalej zapala się czerwone światło, nie dojeżdżał do stojącego przed nim pojazdu, tylko zostawił miejsce.

Gdyby tak policzyć kilka takich drobnych gestów wobec innych kierujących w drodze np. z pracy do domu, to wychodzi, że „stracimy” około 5 minut, czyli mniej więcej tyle, ile przeznaczamy na różne czynności życiowe typu: rozmowa przez telefon – kompletnie niepotrzebna, bo o niczym ważnym, czy patrzenie się w telewizor na jakiś serial (tak prawdę mówiąc, w ten telewizor niepotrzebnie patrzymy się dużo dłużej niż wspomniane 5 minut). Owszem, każdy ma prawo robić ze swoim czasem co mu się podoba, bo to jego czas, ale warto pomyśleć o innych, bo dzisiaj my stoimy na drodze z pierwszeństwem przejazdu, a jutro będziemy próbowali włączyć się do ruchu i nikt nas nie będzie chciał wpuścić.

Nie bądźmy egoistami, wykażmy się pomocą innym ludziom, a któregoś dnia to zaprocentuje i wówczas życie nas kierowców stanie się odrobinę lepsze.

Redaktor Grzegorz Anton

2 Responses to "Kierowcy, trochę więcej kultury"

Leave a Reply

Your email address will not be published.