
MIELEC. Presja ma sens… Punkt zbiórki odpadów jednak w innym miejscu.
Władze miasta poinformowały, że w związku z protestami mieleckich animalsów. Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK) nie zostanie zlokalizowany na terenie schroniska dla bezdomnych zwierząt, tylko na działce przy ul. Targowej, która należy do Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych. Magistrat jednocześnie dementuje, jakoby w PSZOK-u miałyby się znajdować materiały toksyczne.
Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych już funkcjonuje w mieście, a dokładniej – na terenie Zakładu Utylizacji Odpadów Komunalnych przy ul. Wolności. Drugi PSZOK miał powstać na terenie schroniska dla bezdomnych zwierząt przy ul. Targowej.
– Pamiętajmy, że braliśmy pod uwagę malutki wycinek tego terenu, który dodatkowo znajduje się za budynkami schroniska – dziwi się prezydent miasta, Daniel Kozdęba.
– To nie jest jakaś ogromna inwestycja – dopowiada wiceprezydent Tadeusz Siemek. – Ona ogranicza się do zakupu trzech kontenerów, takich specjalistycznych i zamykanych, w których można składować szkło, papier, plastik, żarówki, stare farby itd., a więc to nie są jakieś toksyczne materiały w sensie trucizny, jak to się powszechnie uważa – przekonuje.
Przeciwko proponowanej lokalizacji PSZOK protestowali mieleccy animalsi i wolontariusze schroniska. Do tego na biurku prezydenta Kozdęby pojawiła się petycja w tej sprawie. Koniec końców magistrat ugiął się pod presją i zdecydował o innej lokalizacji. – Właśnie finalizujemy rozmowy w związku z przeniesieniem PSZOK ze schroniska na sąsiednią działkę – zdradza Siemek. – Stosowne obiekty pojawią się tam do końca tego roku.
Paweł Galek



2 Responses to "(P)SZOK jednak nie na schronisku"