
STRZYŻÓW. Prawie 40-osobowa załoga Ośrodka Maszyn może pójść na bezrobocie.
26 października Rada Miasta Strzyżowa podjęła decyzję o postawieniu Ośrodka Maszyn w Strzyżowie w stan likwidacji. Księgowy i prezes zostali odwołani ze swoich stanowisk.
– Co burmistrz z tym ośrodkiem chce zrobić? Nie wiem. Ale nie dość, że odwołano zarząd, to zwolniono nas z pracy – mówi inż. Janusz Pałys, były prezes Ośrodka Maszyn. Na dzisiaj wszyscy pracownicy biura dostali wypowiedzenia. W zakładzie pracuje 38 osób.
Zdziwieni mieszkańcy
Spółka powstała w 1995 r. na bazie Państwowego Ośrodka Maszynowego w Strzyżowie. Posiada 30-letnią tradycję i doświadczenie w naprawach różnorodnego sprzętu i kapitał zakładowy 555 tys. zł. – Gmina będąca udziałowcem tego zakładu nie widzi dalszej potrzeby istnienia tej firmy – pisze forumowicz Matek na portalu Strzyzowiak.pl. – Dziwi mnie fakt, że za wszelką cenę nie ratuje się zakładu pracy, który zatrudnia tyle osób, płaci podatki, ZUS i daje szansę na pracę osobom z terenu Strzyżowa i okolic.
Jedyny głos sprzeciwu
– Byłem jedyną osobą przeciwną przy podjęciu uchwały postawienia w stan likwidacji tego zakładu. Nie mieliśmy wystarczających danych odnośnie do sytuacji ekonomicznej OM-u – mówi Wiesław Złotek, miejski radny. Co prawda było sprawozdanie za poprzedni rok, które przedstawił główny księgowy, informując o trudnej sytuacji firmy związanej z wypłacaniem odszkodowań rodzinie ucznia, który poniósł śmierć podczas praktyk zawodowych. Jednak dwa dni temu (30.11.) podczas sesji zostaliśmy poinformowani, że firma ma pakiet zamówień, które gwarantują ludziom pracę. Poprosiłem o dostarczenie informacji z protokołu z ostatniego posiedzenia walnego zgromadzenia wspólników, żeby sprawdzić, czy mówi nam się prawdę co do sytuacji zakładu – informuje radny Wiesław Złotek.
Nowy właściciel?
Likwidacja ma przeciwdziałać wyjściu majątku gminnego. Jednak nie jest wykluczone, że już jest ktoś, kto chce przejąć zakład. Podczas sesji Rady Miasta Mariusz Kawa, burmistrz Strzyżowa, wyraził zaskoczenie, że Ośrodek Maszyn ma wciąż zamówienia i że to dobrze rokuje dla przyszłego właściciela. Niestety, nie mówił nic o tym, kto ma nim być. – Co dalej? Procedura likwidacyjna, ale jednocześnie wycena majątku spółki i intensywne poszukiwanie podmiotu zainteresowanego prowadzeniem działalności na bazie likwidowanego Ośrodka Maszynowego – informuje Mariusz Kawa, burmistrz Strzyżowa. – Wierzę i dołożę wszelkich starań, by istniał tam zakład, inny, najprawdopodobniej nie gminny, ale dający pracę i szansę na rozwój. Tak stało się w latach 90. Tak ma prawo stać się i w najbliższej przyszłości – dodaje burmistrz Strzyżowa.
Marcin Żminkowski


