Cennik niezgodny z Ewangelią

W stałej opłacie za pogrzeby miała się zmieścić ofiara na utrzymanie zabytkowego kościółka na zaklikowskim cmentarzu. To wyjątkowy zabytek, ale też będzie utrzymywany z datków dobrowolnych. Fot. Jerzy Mielniczuk
W stałej opłacie za pogrzeby miała się zmieścić ofiara na utrzymanie zabytkowego kościółka na zaklikowskim cmentarzu. To wyjątkowy zabytek, ale też będzie utrzymywany z datków dobrowolnych. Fot. Jerzy Mielniczuk

ZAKLIKÓW. Za odprawienie mszy i odprowadzenie zwłok na cmentarz, ksiądz sobie liczył 600 zł. Parafianie poskarżyli się biskupowi, a ten rozporządzenie proboszcza unieważnił.

Ks. Henryk Krzyżanowski, proboszcz zaklikowski, za zgodą rady parafialnej, ustalił jednolity cennik opłat za pogrzeby na cmentarzu parafialnym. Kuria Biskupia w Sandomierzu, której podlega zaklikowska parafia, cennik ten unieważniła. Za pokropienie trumny nadal więc obowiązuje „co łaska”.

Wokół cmentarza przy zabytkowym kościółku św. Anny od dawna snuła się ciężka atmosfera. Głównie z powodu hałd śmieci, które wystawały ponad najokazalsze grobowce. Z pomocą miasta śmieci udało się usunąć, ale zaraz znalazł się inny motyw, który do zaklikowskiej nekropolii ściągnął nawet centralne media.

Kuria widzi potrzebę
W listopadzie zebrała się rada parafialna. Nawet burmistrz na zebranie przyszedł. Głównym punktem obrad był cennik za pogrzeby. Za zgodą większości uczestników zebrania, powstał jednolity cennik za ostatnią posługę. Umieszczenie trumny w miejscu wiecznego spoczynku miało kosztować rodzinę 1,3 tys. zł. 600 zł to obsługa liturgiczna w kościele i na cmentarzu, a pozostałe 700 zł miało wystarczyć na organistę, kościelnego i czynności administracyjne, czyli wydanie dokumentów związanych z pogrzebem i wpis do księgi cmentarnej. Dokument został ogłoszony parafianom i ci, chcąc albo nie, musieli się do niego dostosować. Nie wszystkim jednak cennik się spodobał.

Okazało się, że wystawca cennika nie konsultował go z kościelnymi przełożonymi. Potwierdził to rzecznik sandomierskiej kurii. Ks. Tomasz Lis kilka dni temu głos zabrał jeszcze raz. Powiedział wprost, że cennik jest nieobowiązujący. – Kuria diecezjalna widzi potrzebę uregulowania sprawy pogrzebów i cmentarza we wspomnianej parafii – mówi ks. Lis. – Musi to być jednak zgodne z duchem Ewangelii i obowiązującymi przepisami.

Co to oznacza w praktyce? Że w Zaklikowie będzie jak wszędzie. Ofiara dla księdza będzie nadal dobrowolna, a z kościelnym, organistą i grabarzami trzeba się będzie osobno dogadać. W sumie może być taniej, niż 1,3 tys. zł.

jam

9 Responses to "Cennik niezgodny z Ewangelią"

Leave a Reply

Your email address will not be published.