Wszystko wskazuje na to, że zwycięzcą tego całego sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego będzie Prawo i Sprawiedliwość, i to nie tylko ze względu na wskazanie 5 sędziów do jego składu przez Sejm nowej kadencji, dzięki czemu stał się on bardziej pluralistyczny (aczkolwiek ciągle przewagę mają w nim sędziowie wybrani przez PO i PSL). Myślę, że dużo ważniejszy jest fakt, iż po tych wszystkich przepychankach Trybunałowi będzie trudniej blokować daleko idące reformy PiS-u. Jeśli sędziowie podejmą takie próby, politycy PiS będą mogli powiedzieć: „a nie mówiliśmy?”
Tym, którzy nie wierzą w taki właśnie scenariusz, przypominam lata 2005 – 2007, kiedy to właśnie Trybunał Konstytucyjny zablokował kilka istotnych działań PiS-u np. prace bankowej komisji śledczej czy lustrację. Pro-platformierskie media próbują w ostatnich dniach udowadniać, że organ ten stoi na straży interesu zwykłych ludzi, kreują go wręcz na oddział Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, tymczasem jego rola jest zupełnie inna.
Przykre jest to, że w tym całym sporze skompromitowali się nie tylko politycy, ale ośmieszył się też sam Trybunał. I to na własne życzenie. Mam tu na myśli nie tylko rozmowy w Sejmie prezesa Trybunału Andrzeja Rzeplińskiego z posłami Platformy i Nowoczesnej i jego komentarze w mediach, ale przede wszystkim próbę zablokowania przez Trybunał wyboru przez Sejm nowych sędziów poprzez tzw. zabezpieczenie. Trybunał wydał je, mimo iż 9 lat temu sam orzekł, iż „nie istnieje regulacja szczególna, która umożliwiałaby zawieszenie stosowania zaskarżonych przepisów do czasu orzeczenia o ich konstytucyjności lub niekonstytucyjności”! Wynika z tego, że Trybunał sam nie szanuje swoich orzeczeń! Jeśli dodamy do tego, że przy pisaniu naruszającej konstytucję ustawy, na podstawie której PO i PSL wybrały 8 października 5 sędziów Trybunału, pomagał sam prezes Rzepliński, to mamy pełny obraz „niezależności” Trybunału Konstytucyjnego.
Podsumowując – zarówno Platforma, jak i PiS, dokonały „zamachów” na Trybunał, z tą różnicą, że Platforma zamachnęła się na Trybunał Konstytucyjny, a PiS na Trybunał już wtedy platformerski. A morał jest taki, że potrzebna jest nowa, jasna i precyzyjna konstytucja, która nie pozostawi pola do podobnych machlojek, z jakimi mamy do czynienia wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Redaktor Arkadiusz Rogowski



79 Responses to "Dwa zamachy, jeden zwycięzca"