
TARNOBRZEG. Niebezpieczny wyciek chloru w tarnobrzeskim basenie.
Niecodzienna akcja ratunkowa w tarnobrzeskim basenie. W piątek, przed godziną 11 doszło do masowego podtrucia 7- i 8-letnich dzieci, które przebywały w krytej pływalni Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji na zajęciach pływania.
12 dzieci trafiło do szpitala, a kilkanaście kolejnych zostało ewakuowanych z basenu z powodu wycieku podchlorynu sodu, który używany jest do czyszczenia niecek basenowych. Stężenie związku chemicznego było ponad 30 razy większe niż dozwolone.
O całej sprawie dowiedzieliśmy się od rodziców dzieci, które w piątkowe przedpołudnie przebywały na lekcjach pływania. Byli to uczniowie pobliskiej sportowej Szkoły Podstawowej nr 3. Dzieci z tej placówki mają basen od 1 do nawet 5 razy w tygodniu i zajęcia pływania są dla nich codziennością. Feralny piątek zapamiętają jednak na długo.
– Zgłoszeni otrzymaliśmy o godzinie 10.52. Z przekazanych informacji wynikało, że w basenie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji doszło do podtrucia, najprawdopodobniej w wyniku zbyt wysokiego stężenia chloru w powietrzu – informuje młodszy brygadier Jacek Widuch, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tarnobrzegu.
Podtrute dzieci odczuwały takie dolegliwości jak łzawienie i pieczenie w przełyku. Było im także niedobrze. Gdy pracownicy basenu zorientowali się, że doszło do wycieku, natychmiast ewakuowano wszystkich przebywających przy dużym i małym basenie. Do dzieci, które uskarżały się na dolegliwości, wezwano karetki pogotowia Szpitala Wojewódzkiego w Tarnobrzegu.
Przybyli na miejsce strażacy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej sprawdzili stężenie drażniącego związku i jak się okazało pomiar wykazał 17 ppm, czyli 46 miligramów chloru w metrze sześciennym powietrza. Norma dopuszczalna na tego typu obiektach, gdzie chloru używa się do uzdatniania wody, wynosi 1,5 ppm.
Kto ponosi odpowiedzialność za zaistniałą sytuację? Czy był to problem techniczny, czy też ludzki ustalą wezwani na miejsce policjanci. Wszystko wskazuje na to, że za całą sprawę odpowiedzialni są pracownicy firmy, którzy pracowali pod niecką basenu przy naprawie gwarancyjnej jacuzzi.
Jak się dowiedzieliśmy, w piątek rano pracownicy tej firmy mieli odłączyć instalację wodną z sieci, spuścić wodę z instalacji i odłączyć instalację doprowadzającą chemię. Mieli wrócić, gdy woda spłynie z instalacji. O ile jednak instalację wodną odłączono prawidłowo, o tyle tę doprowadzającą chemię pozostawiono włączoną. Skutkiem tego chlor do nieczynnego jacuzzi cały czas był doprowadzony i w ten sposób jego duże stężenie znalazło się w powietrzu.
mrok



2 Responses to "12 dzieci w szpitalu po zatruciu na basenie"