
RZESZÓW, PODKARPACIE. Na liście leków zagrożonych brakiem dostępności znalazły się 142 preparaty, dla wielu nie ma zamienników.
Na ministerialnej liście znalazły się m.in. leki przeciwzakrzepowe, przeciwnowotworowe oraz insuliny. Problem z dostępnością do niektórych leków mogą mieć również pacjenci chorzy na astmę oskrzelową lub schizofrenię. W wykazie znalazł się także preparat infanrix hexa – szczepionka przeciw błonicy, tężcowi, krztuścowi (kokluszowi), wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, poliomyelitis (polio) i zakażeniom wywoływanym przez Haemophilus influenzae typu b.
Zgodnie z nowelizacją prawa farmaceutycznego, która weszła w życie w lipcu ub.r., leki, które zostały umieszczone przez ministra zdrowia na liście preparatów zagrożonych brakiem dostępności na terenie kraju, nie mogą być wywożone za granicę. W lipcu było ich 257. Teraz już tylko (!) 142.
Jest lepiej, ale…
– Zmiany na dobre już są, ale… Tak jak wcześniej chorzy mieli kłopot z dostaniem przeciwzakrzepowego clexane, insuliny humalog, Ppulmicortu (astma), leków przeciwalergicznych itd., tak dalej mają. Farmaceuci zaś codziennie muszą zabiegać o to, by leki „zdobyć”, dzwoniąc po zaprzyjaźnionych aptekach, hurtowniach, pisząc do producenta – mówi Lucyna Samborska, prezes Podkarpackiej Okręgowej Izby Aptekarskiej w Rzeszowie.
Nie każdy lek można bezkarnie zastąpić innym
Brak określonego medykamentu wymusza jego zmianę. A to nie takie proste. Pacjenci chorzy na cukrzycę mają ściśle określony rodzaj leczenia z użyciem pewnych określonych insulin i nagle trzeba to wszystko zmienić, i nie wiadomo, jaki będzie skutek. Co więcej, pacjent musi ponownie trafić do lekarza diabetologa, a – jak wiemy – terminy oczekiwania w poradniach są dość długie. Jeszcze większy kłopot mają pacjenci po zawałach, udarach lub zabiegach chirurgicznych, którzy muszą zażywać leki przeciwzakrzepowe, np. clexane lub fraxiparine. Niepodanie leku może skończyć się u nich nieodwracalnymi zmianami, a nawet śmiercią. A problemy z wykupieniem recepty mają też chorzy na chorobę Parkinsona, padaczkę, raka, astmę…
Anna Moraniec



2 Responses to "W aptekach nadal brakuje leków ratujących życie"