Piotr Świerczewski narozrabiał na charytatywnym turnieju

Podczas turnieju Piotr Świerczewski (drugi z lewej) na oczach całej hali uderzył dwukrotnie w twarz 60-letniego działacza piłkarskiego. Fot. Archiwum
Podczas turnieju Piotr Świerczewski (drugi z lewej) na oczach całej hali uderzył dwukrotnie w twarz 60-letniego działacza piłkarskiego. Fot. Archiwum

DĘBICA. Znany sportowiec znokautował publicznie działacza piłkarskiego z Austrii.

Przykry incydent miał miejsce podczas tegorocznego szóstego piłkarskiego turnieju charytatywnego w Dębicy. Reprezentant zaproszonej na imprezę drużyny aktorów, Piotr Świerczewski, znokautował 60-letniego działacza drużyny Polonez Wiedeń. Sprawę bada w tej chwili policja.

Imprezę po raz szósty organizowana była w Dębicy z inicjatywy Bogusława Filipka, właściciela restauracji i miłośnika piłki nożnej. Podczas imprezy zbierano pieniądze na leczenie dwojga chorych dzieci, Tymoteusza i Oli. W turnieju grała m.in. reprezentacja dębickiego Igloopolu, ukraińskiego miasta Rudki, była też drużyna z Chorwacji oraz Polonez Wiedeń. Gwiazdami była reprezentacja aktorów, gdzie grali m. in. Jarosław Jakimowicz, Rafał Mroczek, Przemysław Cypriański i Piotr Świerczewski, były reprezentant Polski.

Podczas meczu drużyny aktorów i Poloneza doszło do incydentu, którego antybohaterem stał się Piotr Świerczewski. Według relacji świadków obecnych na meczu, między Świerczewskim a działaczem Poloneza Wiedeń doszło do utarczki słownej i wymiany ostrych słów. Jak mówią obecni na meczu, piłkarz uderzył działacza w twarz, ten padł i stracił przytomność. Działacz został przewieziony do szpitala, na szczęście pobicie nie wywołało u niego poważniejszego uszczerbku na zdrowiu.

– Mamy zgłoszenie o zdarzeniu na turnieju, przesłuchaliśmy już poszkodowanego – mówi Jacek Bator, oficer prasowy dębickiej policji.

– Takie zachowania trzeba piętnować, to był mecz charytatywny, dla chorych dzieci, mało tego, widownią w dużej mierze były dzieci – mówi Bogusław Filipek, organizator turnieju. – Jaki przykład ten człowiek daje dzieciom i młodzieży, którą trenuje jako asystent trenera w młodzieżowej reprezentacji Polski.

Jak twierdzą organizatorzy, Piotr Świerczewski grał bardzo agresywnie. – W pewnym momencie dwukrotnie potężnie uderzył w szczękę 60-letniego działacza z Austrii tak, że ten stracił przytomność – relacjonuje Filipek. – Najgorsze, że zdarzyło się to na oczach dzieci. Piotra Świerczewskiego więcej do Dębicy nie zaproszę.

W oświadczeniu wydanym przez menedżerkę drużyny aktorów ubolewa ona nad zdarzeniem i tłumaczy, że to działacz sprowokował Świerczewskiego.

Mimo incydentu udało się najważniejsze, tj. zebrać 23 tys. zł, które pomogą w leczeniu dwojga chorych dzieci. Organizatorzy mówią, że dostali wiele wyrazów wsparcia od środowisk piłkarskich i zapewnienia o uczestnictwie od znanych drużyn w kolejnym, siódmym już turnieju, który odbędzie się za rok.

Artur Getler

Leave a Reply

Your email address will not be published.