
TARNOBRZEG. Wracamy do poruszającej historii psa złapanego we wnyki.
Pod koniec listopada ub. roku pisaliśmy o psie, który na tarnobrzeskim osiedlu Wielowieś wpadł we wnyki zastawione przez kłusownika. Pies miał potworną ranę i werzniętą w ciało metalową linkę, która niemal nie pozbawiła go życia. Psa znalazła jedna z mieszkanek osiedla Wielowieś. Oto dalsza historia czworonoga.
Gdy psiak trafił do specjalisty od leczenia zwierząt, na jego ciele, na wysokości połowy tułowia znajdowała się zadzierzgnięta metalowa linka długości ok. 1,5 m rozcinająca ciało. Linka wyglądem przypominała wnyk kłusowniczy. Z uwagi na głębokie usadowienie linki w brzuchu psa, niemożliwym było usuniecie jej na miejscu. Mógł to zrobić tylko weterynarz. Zwierzak trafił do przychodni weterynaryjnej Dominika Sałaty, z którą gmina Tarnobrzeg ma podpisaną umowę dotyczącą opieki nad bezpańskimi zwierzętami.
Stan psa był fatalny. Metalowa pętla spowodowała u niego przecięcie skóry, tkanki wewnętrznej, częściowo mięśni i otwarcie jamy brzucha w ten sposób, że jego kręgosłup znajdował się na wierzchu.
Rana, którą pies posiadał od wnyków, nie była jedynym jego problemem. Zwierzak był wychudzony, zapchlony i bardzo zakleszczony. Jego wygląd i zachowanie wskazywały na zaniedbywanie przez poprzedniego właściciela. Nie wykazywał przy tym żadnej agresji. Był bardzo łagodny. W przychodni nadano mu imię Korek.
– Początkowo nasze rokowania były ostrożne. Nie wiadomo było, czy Korek nie będzie miał powikłań neurologicznych lub czy nie rozwinie się sepsa. Konieczne było oczyszczenie, odświeżenie i zszycie głębokich ran, w których tkwiły pordzewiałe wnyki – mówi Dominik Sałata. Założyliśmy mu kilkadziesiąt szwów, konieczne była aplikacja leków i codzienna higiena rany.
Po około dwóch tygodniach stan psa zaczął się poprawiać. Po sześciu tygodniach od rozpoczęcia leczenia psiak nadaje się do tego, by trafić do nowego domu. Jeśli się taki nie znajdzie, Korek trafi do schroniska.
W roku 2015 gmina Tarnobrzeg przy współpracy z lek. wet. Dominikiem Sałatą przekazała do adopcji 72 bezdomne zwierzęta; w tym 19 psów. Do schroniska trafiły 23 bezpańskie psy, które nie znalazły swojego nowego domu.
mrok



One Response to "Okaleczony wnykami pies wraca do zdrowia"