Za rozmowę przez komórkę i niezapięte pasy nie dostaniesz mandatu

Ulica Poniatowskiego. Urzędnicy twierdzą, że nie jest drogą publiczną. Nigdzie nie ma znaku, że kierowca znajduje się w strefie ruchu. Oznacza to tyle, że można łamać na niej część przepisów bez ponoszenia za to odpowiedzialności. Fot. Wit Hadło
Ulica Poniatowskiego. Urzędnicy twierdzą, że nie jest drogą publiczną. Nigdzie nie ma znaku, że kierowca znajduje się w strefie ruchu. Oznacza to tyle, że można łamać na niej część przepisów bez ponoszenia za to odpowiedzialności. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Na niektórych ulicach w centrum Rzeszowa…

Kilka dni temu Miejska Administracja Targowisk i Parkingów pokazała na swojej stronie internetowej rzeszowskie ulice znajdujące się w płatnej strefie parkowania, które nie są objęte opłatami. A wszystko dlatego, że ulice te, choć znajdują się w centrum miasta, są traktowane jak drogi osiedlowe nieposiadające statusu dróg publicznych. Tym samym miasto nie może pobierać na nich opłat, ale wychodzi na to, że również policjanci nie mogą wręczać mandatów kierowcom, którzy łamią na nich niektóre przepisy.

Według urzędników, ulice, które znajdują się w centrum Rzeszowa, a nie są drogami publicznymi, to: Kasprowicza, Konarskiego, Kręta, Dymnickiego, Alsa, Dekerta, PCK, Słoneczna, Zamknięta, Szpitalna, S. Ligęzy, Przesmyk, Tetmajerów, Długosza, Łokietka, Hoffmanowej (na odcinku od ul. Mochnackiego do ul. Łokietka), Poniatowskiego, plac Śreniawitów, Skwer im. J.S. Kotowicza, skwer im. Ks. Inf. W. Bala.

O ile część z tych ulic rzeczywiście wygląda jak osiedlowe, to trudno tak powiedzieć już o np. odcinku ulicy Hoffmanowej czy Poniatowskiego. Skoro jednak nie są drogami publicznymi, to czym są? Orzecznictwa sądów wskazują, że drogi, które nie są zaliczone do kategorii dróg publicznych, są drogami wewnętrznymi, a to z kolei pozwala na większą swobodę kierowcom, o ile nie są oznaczone specjalnymi znakami.

Co mówią przepisy?
Czy na drogach wewnętrznych policjant może nas ukarać, a jeśli tak, to za co? – Na drogach niebędących drogami publicznymi, nieznajdujących się w strefie ruchu lub zamieszkania przepisy ruchu drogowego stosuje się w ograniczonym zakresie. Nie można karać np. za niezapinanie pasów bezpieczeństwa, niewłączenie świateł czy rozmowę przez telefon. Nie jest jednak tak, że kierowcy jadącemu taką drogą wszystko wolno, bo przepisy kodeksu drogowego stosuje się również do ruchu odbywającego się poza drogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa uczestników tego ruchu – mówi komisarz Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik prasowy podkarpackich policjantów.

Grzegorz Anton

4 Responses to "Za rozmowę przez komórkę i niezapięte pasy nie dostaniesz mandatu"

Leave a Reply

Your email address will not be published.