Sytuacja w Platformie Obywatelskiej jest, delikatnie mówiąc, nieciekawa. Po 8 latach rządów polegających głównie na podwyższaniu podatków i obsadzaniu państwowych stanowisk swoimi ludźmi (co sami zresztą przyznają) na horyzoncie nie widać ani jednej iskierki nadziei na powrót do władzy. Ani w kraju, ani na Podkarpaciu.
Trudno też będzie politykom Platformy odgrywać rolę merytorycznej opozycji. Dziś te ich pokrzykiwania na PiS brzmią żałośnie. Posłanka Krystyna Skowrońska z zatroskaniem ubolewa, że „pieniądze z programu 500+ nadal nie zostaną przyznane na pierwsze dziecko”, albo, że na program „Mieszkanie dla Młodych nie będzie dodatkowych funduszy”. Czyżby posłanka zapomniała, że przez 8 lat rządów PO-PSL rodzice nie otrzymywali ani 500 zł, ani nawet 100 zł na żadne dziecko? Czy posłanka zapomniała, że po wygaszeniu przez rząd PO-PSL programu „Rodzina na Swoim”, młodzi Polacy przez cały 2013 rok w ogóle nie mogli liczyć na żadną pomoc państwa przy zakupie własnego mieszkania? Do kompletu brakuje jeszcze tylko popędzania PiS-u w sprawie budowy odcinka S19 do Barwinka.
Platforma w tej swojej krytyce nowego rządu jest tak wiarygodna jak i PSL, który nie tak dawno, bo w 2012 roku zagłosował razem z PO za podwyższeniem wieku emerytalnego do 67 lat, a dziś zbiera podpisy pod projektem, który pozwalałyby… wcześniej przechodzić na emeryturę. Liczą na krótką pamięć wyborców?
Dzisiejszą Platformę można porównać do starego samochodu, sprowadzonego, a jakże, z Niemiec. Kupi go tylko ten, kto nie zauważy cofniętego (o 8 lat) licznika. Właściciel myśli już ponoć o przemalowaniu tego pomarańczowego gruchota na jakiś nowoczesny, niebieski kolor.
Redaktor Arkadiusz Rogowski



46 Responses to "Przemalują się?"