
RZESZÓW, PODKARPACIE. Wojewoda podkarpacki i władze sanitarne uspokajają: – Sytuacja epidemiologiczna grypy w regionie utrzymuje się na podobnym poziomie jak w roku ubiegłym.
Od 1 do 22 stycznia liczba zgłoszeń zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę w województwie podkarpackim wynosiła 3384, z zapadalnością 158,98. W roku ubiegłym w tym samym czasie zarejestrowano 3042 zachorowania z zapadalnością 142,91. Na 1 lutego potwierdzono laboratoryjnie 17 przypadków zachorowań osób hospitalizowanych oraz 2 przypadki osób leczonych ambulatoryjnie. Dostępne szczepionki przeciw grypie uodparniają przeciwko wirusowi pandemicznemu AH1N1 – mówi Małgorzata Waksmundzka-Szarek, rzecznik prasowy wojewody podkarpackiego.
W Polsce sezon wzmożonych zachorowań na grypę trwa od października do kwietnia następnego roku. Podczas szczytu zachorowań (między styczniem a marcem) rejestruje się od kilkuset do kilku milionów zachorowań na grypę i choroby grypopodobne.
Najczęstsze powikłania grypy to zapalenia ucha środkowego oraz angina paciorkowcowa. Grypa może prowadzić również do ciężkich powikłań i hospitalizacji. Tak jak w przypadku innych chorób wywoływanych przez wirusy antybiotyki są nieskuteczne i leczenie jest głównie objawowe. Należy podkreślić, iż najskuteczniejszą metodą uniknięcia zachorowania i związanych z nim powikłań jest szczepienie.
am



One Response to "Nie ma niebezpieczeństwa wybuchu epidemii grypy"