Bezrobotny ma… kilka tysięcy aut

Piotr Szczepanek, naczelnik US w Jarosławiu, mówi, że walczy z procederem rejestrowania ukraińskich aut przez polskich współwłaścicieli. - Do tej pory załatwiliśmy ok. 2 tys. podobnych spraw. Nieujawnione źródła przychodu to ok. 200 załatwionych spraw rocznie. Fot. Viktoria Krakowska
Piotr Szczepanek, naczelnik US w Jarosławiu, mówi, że walczy z procederem rejestrowania ukraińskich aut przez polskich współwłaścicieli. – Do tej pory załatwiliśmy ok. 2 tys. podobnych spraw. Nieujawnione źródła przychodu to ok. 200 załatwionych spraw rocznie. Fot. Viktoria Krakowska

JAROSŁAW. Naczelnik Urzędu Skarbowego twierdzi, że walczy z procederem rejestrowania ukraińskich aut przez polskich współwłaścicieli.

Bezrobotny człowiek, bez żadnej działalności gospodarczej i oficjalnie bez żadnych dochodów jest właścicielem wielkiego domu, domku letniskowego oraz ok. dwóch tysięcy pojazdów. Czy taki stan rzeczy dziwi kogoś w jarosławskim Urzędzie Skarbowym, któremu podlega Paweł (imię zmienione) i kilkanaście podobnych osób, które żyją ze wspólnego z Ukraińcami rejestrowania pojazdów?

O problemie rejestracji samochodów przez Ukraińców na polskiego współwłaściciela pisaliśmy w piątek. Pokazaliśmy człowieka spod Jarosławia, Pawła, który jako współwłaściciel z Ukraińcami ma zarejestrowaną flotę samochodów. Paweł codziennie pojawia się w wydziale komunikacji jarosławskiego starostwa i rejestruje nowe samochody. Proceder trwa już siedem lat. Wspólnie z dziennikarzami Interwencji z Polsatu dotarliśmy do Ukraińców, którzy zarejestrowali samochód wspólnie z Pawłem w Polsce. Powiedzieli nam, że każdorazowo płacą swojemu polskiemu dobrodziejowi ok. 400 euro. Ten twierdzi, że wszystko robi charytatywnie.

Co na to jarosławski Urząd Skarbowy? Naczelnik Piotr Szczepanik mówi, że problem nie jest mu obcy i sam wielokrotnie interweniował w wyższych instytucjach, włączając w to ministerstwo, aby coś z owym procederem móc zrobić. – Prowadzimy działania, aby przeciwdziałać taki sytuacjom, jednak nie mogę rozmawiać o konkretnych przypadkach – zaznacza naczelnik.

Pytany o opisany przez nas przypadek Pawła, odpowiedział, że ów pan nie ma takiej floty pojazdów, bo wiele aut jest już wyrejestrowanych, oraz sugerował, że pan, o którego pytamy, ma swoją działalność gospodarczą, a my nie wiemy wszystkiego, bo nikt wyciągu z konta nam nie dał.

Sprawdziliśmy. Faktycznie, Paweł w KRS widnieje jako właściciel firmy istniejącej od 2003 r., która została jednak wyrejestrowana na początku ub.r., a samochody, które rejestrował, zawsze były rejestrowane prywatnie, nie na firmę.

Viktoria Krakowska 

2 Responses to "Bezrobotny ma… kilka tysięcy aut"

Leave a Reply

Your email address will not be published.