
KROSNO, RZESZÓW. Od opinii biegłych będzie zależało, czy wykładowca Uniwersytetu Rzeszowskiego trafi na dalszą obserwację psychiatryczną.
W środę odbyło się badanie psychiatryczne Waldemara B., byłego adiunkta Wydziału Medycznego Uniwersytetu Rzeszowskiego podejrzanego o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem 63-letniego Piotra K. – Czekamy teraz na opinię biegłych, czy na podstawie tego badania są w stanie orzec o stanie poczytalności podejrzanego w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu, czy też będzie konieczna dłuższa obserwacja psychiatryczna, o którą, jeżeli będzie taka potrzeba, zawnioskujemy do sądu – mówi Iwona Czerwonka–Rogoś, prokurator rejonowy w Krośnie. Opinia biegłych powinna być znana prokuraturze do dwóch tygodni.
Jeżeli będzie potrzebna dłuższa obserwacja psychiatryczna, jak to ma miejsce w przeważającej większości spraw o zabójstwo, Waldemar B. spędzi na oddziale zamkniętym co najmniej miesiąc.
Przypomnijmy. Na 59-letnim Waldemarze B. ciąży zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Do morderstwa doszło w nocy z soboty na niedzielę (9/10 ub.m.) w będącym własnością podejrzanego domku letniskowym w Rymanowie-Zdroju. Zdaniem prokuratury, miał zadać Piotrowi K. 9 ciosów nożem w twarz i trzykrotnie uderzyć go drewnianym stołkiem w głowę. 63-latek wykrwawił się na śmierć, zanim na miejsce dotarła zawiadomiona przez Waldemara B. karetka pogotowia.
Waldemar B. przebywa obecnie w areszcie śledczym w Sanoku. Nie przyznaje się do tego, żeby umyślnie zabił Piotra K. Twierdzi, że 63-latek miał rzucić się na niego bez powodu, a ten w obronie własnej zacząć się bronić, ale przebiegu tej obrony nie pamięta. Zanik pamięci miał mieć związek z przyjętymi przez niego lekami i wypitym alkoholem.
Waldemarowi B. grozi nawet dożywocie.
Katarzyna Szczyrek



2 Responses to "Biegli psychiatrzy przebadali Waldemara B."