ECMO – nowoczesna terapia, która ratuje życie

ECMO to inwazyjna metoda terapii, obciążona istotnym ryzykiem powikłań. Jednak w określonych sytuacjach stanowi jedyną efektywną metodę podtrzymania funkcji życiowych organizmu. Na zdjęciu obok aparatury Monika Jędruszek, kierownik zespołu perfuzjonistów odpowiedzialnych za prawidłowość krążenia pozaustrojowego. Fot. Wit Hadło
ECMO to inwazyjna metoda terapii, obciążona istotnym ryzykiem powikłań. Jednak w określonych sytuacjach stanowi jedyną efektywną metodę podtrzymania funkcji życiowych organizmu. Na zdjęciu obok aparatury Monika Jędruszek, kierownik zespołu perfuzjonistów odpowiedzialnych za prawidłowość krążenia pozaustrojowego. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 2 ma sprzęt, który może uratować życie w przypadkach niewydolności krążeniowo-oddechowej spowodowanej np. wirusem świńskiej grypy.

Okres jesienno-zimowy wiąże się ze wzrostem występowania infekcji układu oddechowego, które w skrajnych przypadkach mogą prowadzić do ostrej niewydolności krążeniowo-oddechowej, a w efekcie nawet do śmierci pacjenta. – Współczesna medycyna ma jednak nowoczesne oręże w walce o życie chorych, mogące przejąć funkcje upośledzonego serca czy płuc i pozwolić pacjentowi przetrwać do powrotu ich prawidłowej czynności. Mowa tu o ECMO (ExtraCorporeal Membran Oxygenator), czyli krążeniu pozaustrojowym z funkcją utlenowania krwi – mówi dr hab. med. prof. UR Kazimierz Widenka, kierownik Kliniki Kardiochirurgii w KSW nr 2 w Rzeszowie.

ECMO to inwazyjna metoda leczenia, stanowiąca rozwinięcie krążenia pozaustrojowego, wykorzystywana na co dzień w kardiochirurgii.

Zastępuje płuca i serce
Płuca stanowią jedyny narząd w organizmie człowieka dostarczający niezbędny do życia tlen do krwiobiegu, a równocześnie usuwają wytworzony dwutlenek węgla. Tym samym brak ich prawidłowej funkcji prowadzi do śmierci. Z pomocą chorym przychodzi współczesna medycyna z tzw. oksygenatorem, urządzeniem, które zastępuje płuca. Krew w sposób ciągły jest pobierana z ustroju do urządzenia dostarczającego jej tlen, a następnie czynnie zwracana. W przypadku, gdy konieczne jest wsparcie również pracy serca, układ ten może zastąpić i jego funkcję. Tym samym ECMO pozwala na wsparcie, a nawet całkowite czasowe zastąpienie czynności jednych z najważniejszych organów, jakimi są serce i płuca, niezbędnych do zachowania prawidłowej funkcji organizmu – mówi lek. med. Piotr Olszówka z kliniki.

Leczenie z użyciem ECMO zastosowane może być również u chorych w hipotermii, czyli u osób, które poddane zostały działaniu niskich temperatur, których organizm uległ wychłodzeniu, co prowadzić może do zatrzymania funkcji krążeniowo-oddechowej. W tym przypadku pomaga nie tylko podtrzymać funkcje życiowe, lecz również wygrzać organizm do prawidłowej temperatury.

– Procedura wspomagania układu sercowo-oddechowego z użyciem ECMO wyceniona jest na blisko 40 tysięcy złotych. Choć pozornie wydaje się to być dość duża suma, należy pamiętać o wysokich kosztach aparatury niezbędnej w tej metodzie terapii. Równocześnie wysokie są koszty leczenia choroby zasadniczej, będącej przyczyną niewydolności sercowo-oddechowej, bez którego wsparcie czasowe nie ma żadnego sensu. Drogie jest także leczenie preparatami krwi oraz zapobieganie i leczenie potencjalnych powikłań – dodaje dr Widenka.

Anna Moraniec

Leave a Reply

Your email address will not be published.