
RZESZÓW. Mieszkańcy zarzucili władzom miasta, że nie poinformowali ich o budowie szkodliwej spalarni śmieci.
Nie było obowiązku przeprowadzenia konsultacji społecznych w sprawie budowy spalarni śmieci przy Elektrociepłowni Rzeszów – poinformowała Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszowa. W ubiegłym roku Jan Kret, mieszkaniec Rzeszowa, złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez urzędników miejskich. Jak dowiedzieliśmy się, nie było znamion przestępstwa w tej sprawie.
Ponad 4 tysiące mieszkańców protestuje przeciw budowie spalarni rusztowej, która ma powstać przy Elektrociepłowni Rzeszowa. Obawiają się, ze będzie ona maiła zły wpływ na środowisko i na zdrowie ludzi. W najgorszej sytuacji mogą być mieszkańcy osiedla Staromieście i 1000-lecia, bo będą sąsiadować ze szkodliwą, ich zdaniem, spalarnią.
Mieszkańcy uważają, że nie zostali powiadomieni przez inwestora – PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna i przez władze miasta – o planowanej inwestycji. Zarzucili im, że nie przeprowadzili konsultacji społecznych. Śledztwo w tej sprawie na wniosek mieszkańca przeprowadziła rzeszowska prokuratura.
– Konsultacje społeczne w sprawie budowy spalarni nie były obowiązkowe – mówi prokurator Piotr Pawlik z Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszowa. – Mieszkańcy mogli się jednak dowiedzieć o tej planowanej inwestycji ze strony internetowej Urzędu Miasta. Poinformowano ich również o tym, że pozwolenie jest zgodne z decyzją środowiskową.
Jan Kret o budowie spalarni rozmawiał z pracownikami naukowymi i stwierdzili oni, że z termicznej instalacji przetwarzania odpadów będą wydobywać się toksyczne związki. Według nich, mogą one doprowadzić do osłabienia zdolności rozrodczych, obniżenia odporności immunologicznej i do nowotworów.
Jednak odmienne zdanie mają przedstawiciele dyrekcji Elektrociepłowni Rzeszów, przy której powstanie spalarnia. Jak twierdzi Grzegorz Pelczar, dyrektor projektu związanego z budową tego obiektu, spalarnia będzie bezpieczna, powstanie monitoring, który na bieżąco będzie kontrolował ewentualną emisję zanieczyszczeń. Również urzędnicy z ratusza zapewniają, że zrobiono wszystko, żebyzabezpieczyć zdrowie mieszkańców.
and



8 Responses to "Urzędnicy nie złamali prawa"