SPORTY ZIMOWE. Za nami finałowe zawody Lotos Cup 2016.
Na trasach Istebnej-Kubalonki odbyły się czwarte, finałowe zawody Narodowego Programu Rozwoju Skoków Narciarskich „Szukamy Następców Mistrza” – LOTOS Cup 2016 w kombinacji norweskiej. Faworyci nie zawiedli i sięgnęli po triumf w klasyfikacji generalnej cyklu.
Piękną, zimową pogodą zakończono XII Edycję Narodowego Programu Rozwoju Skoków Narciarskich „Szukamy Następców Mistrza” – LOTOS Cup 2016 w skokach narciarskich i kombinacji norweskiej. W najmłodszej kategorii wiekowej (Junior E) triumf w klasyfikacji generalnej cyklu przypieczętował niedzielnym zwycięstwem Jan Rzadkosz. – Wczorajszy dzień był dla mnie bardzo męczący, bo rozgrywane były zarówno skoki jak i bieg, a po tym trzecim miejscu byłem nieco zdenerwowany, ale dzisiaj się wyspałem i bardzo dobrze pobiegłem – wyjaśnia 12-latek. – Jestem zadowolony z dzisiejszego biegu, bo mimo iż zaliczyłem upadek na trasie, to szybko się podniosłem i jako pierwszy dotarłem do mety, bo bardzo się przez to zdenerwowałem i z całych sił odpychałem się do końca biegu – mówi z uśmiechem na twarzy zakopiańczyk. Reprezentant TS Wisły Zakopane wyprzedził swojego klubowego kolegę – Kacpra Jarząbka, natomiast brązowy medal wywalczył Tymoteusz Amilkiewicz z AZS-u Zakopane.
W Juniorze D po raz czwarty najlepszy okazał się Mateusz Jarosz z TS Wisły zakopane, który pewnie pokonał Bartłomieja Klimowskiego z klubu PKS Olimpijczyk Gilowice oraz Mateusza Gąsienicę-Ciaptka z AZS-u Zakopane. – Bardzo dobrze mi się biegało podczas tego weekendu, chociaż na pewno mam jeszcze wiele rzeczy do poprawy. Nie biegaliśmy w tym roku zbyt dużo i bardziej postawiliśmy na skoki, ale jak najbardziej mogę być zadowolony z całej edycji zawodów LOTOS Cup 2016 – ocenia Bartłomiej Klimowski. – Mimo to muszę przyznać, że czuję na pewno niedosyt, zwłaszcza w skokach, bo przegrałem trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej pięcioma punktami, ale to jest też nauczka, że każdy konkurs jest ważny, zwłaszcza ten ostatni – podkreśla. – Natomiast w kombinacji nie spodziewałem się takich wyników. Myślałem, że będzie gorzej, dlatego bardzo jestem zadowolony – podsumowuje. Mateusz Jarosz z kompletem zwycięstw wygrał klasyfikację generalną w kategorii Junior D.
Bezkonkurencyjny w kategorii Junior C był natomiast reprezentant klubu LKS Klimczok Bystra Piotr Kudzia. – Dzisiaj zdecydowanie lepiej mi się biegło niż wczoraj. Warunki były lepsze, szybkie, więc jestem zadowolony z tego biegu – ocenia złoty medalista. – Ogólnie wszystkie edycje LOTOS Cup były dla mnie super, ale myślę, że ten weekend był jednym z najlepszych, bo warunki były dobre, świetne wyniki i z tego bardzo się cieszę – podkreśla Piotr Kudzia. Zawodnik Kadry Juniorów w kombinacji norweskiej czterokrotnie stawał na najwyższym stopniu podium, a w niedzielnym biegu wyprzedził Macieja Zborowskiego z KS Chochołów oraz Mateusza Małyjurka z WSS Wisła w Wiśle.
Zwycięstwem w kategorii Junior B zawody LOTOS Cup 2016 zakończył Artur Wacławiak z klubu UKS Sołtysianie Stare Bystre. – Jestem bardzo zadowolony z dzisiejszych zawodów, bo wczorajszy bieg nie był tak dobry jak ten. Miałem dużo motywacji, aby dobiec tych zawodników, którzy byli przede mną i udało mi się to zrealizować – mówi z uśmiechem na twarzy złoty medalista. – Warunki były dużo lepsze niż podczas sobotniego biegu, trasa była twardsza, dzięki czemu o wiele łatwiej się biegło – podkreśla. 17-latek na trasach Kubalonki pokonał w niedzielę Jakuba Chowańca z KS Chochołów oraz Mateusza Dyrcza z PKS Olimpiczyk Gilowice i tym samym zajął drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Juniora B. Najlepszy w tej kategorii wiekowej okazał się Jakub Chowaniec.
W kategorii Open (Junior A i Senior) rozegrane zostały tylko dwa zawody w kombinacji norweskiej. Z kompletem zwycięstw klasyfikację generalną wygrał Kacper Kupczak z klubu SS-R LZS Sokół Szczyrk. Drugie miejsce wywalczył Jan Łowisz, który zdobył 140 punktów, natomiast trzeci w tej kategorii był Wojciech Marusarz, który zgromadził 105 punktów – obaj reprezentowali klub AZS Zakopane.
Ostatnią, czwartą edycję podsumowali również Jarosław Konior oraz Józef Jarząbek. – Myślę, że najważniejsze jest to, że udało się przy tak trudnej zimie przeprowadzić pełen cykl zawodów LOTOS Cup zarówno w skokach jak i kombinacji norweskiej. Udało się to przeprowadzić w miarę dobrych i bezpiecznych warunkach. Obyło się bez groźnych upadków, bez kontuzji – podkreśla Jarosław Konior, dyrektor Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Szczyrku. – Dla zawodników na pewno było to męczące, że dzień po dniu rywalizowali na trasie biegowej, ale niestety tak nas zmusił kalendarz zawodów i pogoda z zeszłego tygodnia, która uniemożliwiła przeprowadzenie poprzedniej kombinacji norweskiej, aczkolwiek chcąc startować w przyszłości w zawodach seniorskich, to często zdarza się tak, że zawodnicy startują dzień po dniu. Jest to dla nich pewne doświadczenie i słuchanie własnego organizmu, jak on reaguje, gdy jest bieg dzień po dniu – dodaje trener LKS Klimczok Bystra. Natomiast Józef Jarząbek – trener TS Wisły Zakopane podkreśla jak ważne dla rozwoju zawodników oraz dyscyplin sportowych, takich jak skoki narciarskie i kombinacja norweska są zawody LOTOS Cup – „Szukamy następców Mistrza”. – Wkład Grupy LOTOS w rozwój tych dyscyplin w naszym kraju jest nieoceniony. Dzięki organizacji tego typu zawodów jak cykl „Szukamy Następców Mistrza” zawodnicy mają możliwość rywalizacji zimą w wielu konkursach skoków narciarskich czy kombinacji norweskiej. Gdyby takie zawody nie były organizowane, to praktycznie zimą nie startowalibyśmy nigdzie, a samych sportowców ciężko byłoby zmotywować do treningu. Oni trenują po to, aby walczyć o zwycięstwo, a podczas sezonu poza zawodami LOTOS Cup praktycznie nie ma innych konkursów – stwierdza Józef Jarząbek. – Moim zdaniem wygrali ci, którzy powinni wygrać, bo prezentowali najlepszą formą. A pogoda w ten weekend była świetna zarówno do skoków jak i do biegania. Piękna, zimowa aura, przez co te zawody były przyjemne – dodaje trener TS Wisły Zakopane.
Opr. mj
[print_gllr id=173603]


