
STALOWA WOLA. Na kilkanaście dni zostanie zamknięte najwęższe z wąskich gardeł komunikacji w mieście. Przyjezdni nich się lepiej trzymają głównych dróg objazdowych.
PKP zamykają na dwa tygodnie przejazd kolejowy na ul. Popiełuszki. To najważniejsze skrzyżowanie drogowo-kolejowe i to w samym centrum miasta. Ruch pociągów będzie odbywał się zgodnie z rozkładem, ale remont przejazdu na 14 dni rozłoży ruch drogowy.
Potrzeby remontowe narodowego przewoźnika są zrozumiałe, ale nie sposób wytłumaczyć kierowcom, że jeden przejazd na zwykłej miejskiej ulicy musi trwać 2 tygodnie. Plany remontu zostały już dawno przyjęte i terminów nic nie zmieni.
Rower jak zwykle niezawodny
PKP wyjaśnia, że wymiany wymagają zarówno tory, jak i podkłady. Zostaną położone po wcześniejszym odwodnieniu newralgicznego odcinka. Na koniec zostanie położyć nowe betonowe płyty na torowisku i asfaltowe podjazdy. Po 5 marca przez tory obok komendy policji będzie się przejeżdżać bez wstrząsu trzewi. Do tego czasu obowiązywać będą objazdy. W normalnych godzinach ktoś, kto nie umie obejść się bez auta, przejedzie przez Stalową Wolę tylko niewiele klucząc. Jednak ludzie nawet z dużą wyobraźnią zastanawiają się, co się będzie działo w godzinach komunikacyjnego szczytu. Wówczas wąskie stalowowolskie ulice zakorkują nie tylko samochody jadących z pracy, ale i autobusy. Tylko w samej komunikacji miejskiej trzeba zmienić trasy kilkunastu linii.
Na szczęście dla pieszych i rowerzystów została już zbudowana specjalna kładka obok remontowanego przejazdu. Stalowowolanie są przyzwyczajeni do jazdy rowerami nawet zimą, więc wcześniejszą wiosną wielu wybierze ten niezawodny środek komunikacji.
jam


