W tył zwrot na Ukrainę

Fot. Serwis BiOSG
Fot. Serwis BiOSG

LUBACZÓW, PRZEMYŚL. Finał nocnego dachowania samochodu z imigrantami.

Liczna grupa nielegalnych imigrantów zatrzymana przez Straż Graniczną w sobotnią noc wróciła już na Ukrainę. Czterech Czeczenów z austriackimi paszportami, którzy byli organizatorami przerzutu przyznało się do winy i otrzymało kary w zawieszeniu.

Przypomnijmy; krotko po północy w sobotę pod Lubaczowem strażnicy graniczni zatrzymali do kontroli osobowe bmw x5. Podróżowało w nim trzech obywateli Austrii pochodzenia czeczeńskiego. Kolejny samochód, także bmw, tyle że x7, zatrzymał się do kontroli, ale tylko na moment i zaraz odjechał. Funkcjonariusze ruszyli za nim. Wkrótce kierowca bmw x7 „nie wyrobił” na zakręcie i dachując samochód wpadł do rowu. Jak się okazało, prowadził go także obywatel austriacki, z pochodzenia Czeczen. Poza nim w aucie było jeszcze 12 osób, w tym 7 dzieci (od 2 do 15 lat). Wszystkie te osoby okazały się nielegalnymi imigrantami.

Do szpitala trafiło pięcioro nielegalnych imigrantów, ale skończyło się na szczęście tylko na opatrzeniu powierzchownych obrażeń.

Wkrótce potem Straż Graniczna zatrzymała w pobliżu linii granicznej z Ukrainą w zaroślach 10 mężczyzn. Z „samochodowymi” imigrantami łączyło ich to, że także w tej grupie część miała tureckie dokumenty.

Imigranci 22 lutego zostali przekazani stronie ukraińskiej na podstawie umowy o readmisji. Nikt z imigrantów nie zwracał się do Szefa Urzędu ds. Cudzoziemców o przyznanie statusu uchodźcy.

Czterem Czeczenom z austriackimi paszportami Prokuratura Rejonowa w Lubaczowie przedstawiła zarzuty organizowania nielegalnego przekroczenia granicy innym osobom. Wszyscy przyznali się do winy i otrzymali uzgodnione z prokuraturą kary po roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Dodatkowo kierowca bmw x7 usłyszał zarzut nieumyślnego sprowadzenia zagrożenia katastrofa w ruchu lądowym. Do tego także się przyznał i otrzymał karę 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu także na trzy lata.

emka

Leave a Reply

Your email address will not be published.