
KOSZYKÓWKA. I LIGA. Sobotnie derby Podkarpacia zakończą zwycięską serię jednej z drużyn.
Czy Max Elektro Sokół Łańcut wygra 13. mecz z rzędu przed własną publicznością i obroni swoją twierdzę? A może lider z Krosna po raz 14. będzie się mógł cieszyć ze zwycięstwa w obcej hali i zachowa miano jedynej niepokonanej w tym sezonie drużyny na wyjeździe? Jeszcze nigdy w historii derbów Podkarpacia stawka, którą jest 1. miejsce przed fazą play-off, nie była tak wysoka.
W przypadku zwycięstwa łańcucian, będą oni mogli ciągle mieć nadzieję na zdetronizowanie krośnian w fotelu lidera. Jeśli wygrają goście, to oni niemal na 100 procent zostaną najlepszą drużyną fazy zasadniczej. W sobotę „Twierdza Łańcut”, dosłownie i w przenośni będzie przeżywać oblężenie – To mecz, na którym spodziewamy się nadkompletu publiczności. Od jakiegoś czasu mam telefony w sprawie biletów i zainteresowanie jest ogromne. Będą kibice nie tylko z Łańcuta i Krosna, ale z całego województwa – cieszy się Dariusz Kaszowski, trener Max Elektro Sokoła.
Defensywa kontra ofensywa
Przewaga psychologiczna przed sobotnimi derbami wydaje się być po stronie ekipy z Łańcuta, która wygrała 4 ostatnie pojedynki ligowe z krośnianami, w tym pierwsze spotkanie obu drużyn w tym sezonie w hali przy ul. Bursaki (85:72). – Rzeczywiście, ostatnio gra nam się z Krosnem dobrze i wygrywamy mecze, ale nie możemy zapomnieć o ubiegłorocznych dwóch pierwszym spotkaniach play-off z Krosnem w Łańcucie, które nam nie poszły i przegraliśmy. Wprawdzie później odwróciliśmy losy rywalizacji i to my awansowaliśmy do finału, niemniej jednak cały czas musimy zachować koncentrację – przekonuje Tomasz Pisarczyk, skrzydłowy Sokoła. Obie drużyny mają kapitalnym obecny sezon i jest niemal pewne, że zakończą rundę zasadniczą na dwóch czołowych miejscach. Co zatem może zadecydować o wyniku sobotniego meczu? O efekcie zaskoczenia mowy raczej być nie może, bowiem obie ekipy znają się jak łyse konie. Atutem gospodarzy jest przede wszystkim szczelna, najlepsza w lidze defensywa (Sokół traci średnio w meczu niespełna 60 punktów). Jak na tym tle sprawdzi się krośnieńska, najlepsza w lidze, ofensywa? Podopieczni Michała Barana rzucają średnio w tym sezonie blisko 87 punktów, co jest lepszym o ponad 11 „oczek” dorobkiem od ekipy Dariusza Kaszowskiego, w której pod znakiem zapytania stoi występ Jacka Balawendra, zmagającego się z kontuzją kolana. Do składu wraca za to Tomasz Fortuna, którego z powodu choroby zabrakło w ostatnim meczu we Wrocławiu.
Powroty i braterski pojedynek
Jak to bywa w tego typu meczach, nie obejdzie się w nim bez podtekstów i braterskiego pojedynku. Jeszcze w ubiegłym sezonie o sile Sokoła stanowili m.in. Dawid Bręk i Szymon Rduch, którzy byli katami krośnieńskiej drużyny w półfinałach play-off. Po sezonie obaj zdecydowali się jednak na przeprowadzkę do… Krosna. – Jedziemy po zwycięstwo! Mam nadzieję, że kibice w Łańcucie zarówno mnie, jak i Dawida przyjmą w porządku – mówi Rduch. Z obecnego składu Miasta Szkła, jeszcze kilku zawodników ma swoim koszykarskim CV wpisaną grę w Łańcucie: Michał Baran (2002 – 2007 i 2012 – 2014) i Wojciech Pisarczyk (2008 – 2012). Ten ostatni będzie miał okazję skonfrontować w sobotę swoje siły z bratem Tomaszem, który od trzech lat broni barw ekipy z Łańcuta.
Marcin Jeżowski
MAX ELEKTRO SOKÓŁ ŁAŃCUT – MIASTO SZKŁA KROSNO
sobota, godz. 17.30
*******************
GDZIE KUPIĆ BILETY NA DERBY
Bilety na sobotni mecz (10 i 5 zł) można kupić w przedsprzedaży w sekretariacie MOSiR-u Łańcut przy ul. Armii Krajowej 57 (pokój nr 200, I piętro) w godz. 7 – 15 i w pokoju 202 (biuro PTG Sokół Łańcut) w godz. 15 – 18. Wejściówki, o ile jeszcze nie zostaną wcześniej wyprzedane, będą również dostępne w dniu meczu w kasie MOSiR-u. Wyjazd do Łańcuta organizują także kibice z Krosna (koszt wyjazdu 10 zł + bilet wstępu). Więcej informacji na fanpage Klubu Kibica z Krosna.


