
RZESZÓW. Praca sokolnika, pomimo przyrodniczego charakteru, jest ściśle związana z bezpieczeństwem ruchu lotniczego.
Od marca do października na teren Portu Lotniczego Rzeszów – Jasionka przylatują nieproszeni goście w postaci migrujących ptaków, których wizyty mogą skończyć się tragicznie dla nich i dla samolotów. Aby tego uniknąć, lotnisko kilka lat temu zatrudniło sokolnika, którego podopieczni – samica sokoła wędrownego i dwa rarogi górskie – patrolują podniebną przestrzeń.
– Sokół jest ptakiem otwartej przestrzeni, dlatego doskonale nadaje się do tego rodzaju zadań. W zależności od szkodników, których chcemy się pozbyć, wykorzystujemy odpowiedni gatunek i płeć sokoła. Samiec raroga górskiego poluje m.in. na jaskółki, szpaki i skowronki, a jego samica na szpaki, czajki i gawrony. Z kolei samicy sokoła wędrownego boją się mewy srebrzyste i czaple. Płeć ma znaczenie w rodzaju łapanego ptactwa, żeby zwiększyć ich bazę pokarmową, dzięki czemu łatwiej jest im wykarmić swoją ptasią rodzinę – wyjaśnia Jacek Machnik, sokolnik pracujący w podrzeszowskim lotnisku.
– Praca sokolnika pomimo przyrodniczego charakteru jest ściśle związana z bezpieczeństwem ruchu lotniczego i bardzo pomaga w pracy lotniska. Na tego typu terenach dość często występują siedliska ptaków, które potencjalnie mogą stanowić zagrożenie uszkodzenia statku powietrznego. Dlatego dokładamy wszelkich starań, żeby je stąd płoszyć, co zapobiegnie tragedii zarówno dla nich, jak i dla pasażerów – mówi Łukasz Sikora, rzecznik prasowy Portu Lotniczego Rzeszów – Jasionka.
Jak tłumaczy Sikora, lotnisko jest co prawda wyposażone w elektroniczne systemy odstraszające ptactwo, ale po jakimś czasie ptaki przyzwyczajają się do nich i nie reagują. – Korzystanie z pomocy zwierząt do pilnowania przestrzeni powietrznej jest niezwykle istotne, gdyż nowoczesne technologie przegrywają z naturalnym strachem przed atakiem – dodaje.
Magdalena Pachorek



One Response to "Ptaki drapieżne dbają o bezpieczeństwo pasażerów samolotów"