
PRZEMYŚL, RZESZÓW. Rekordowe nadwykonania w przemyskim Wojewódzkim Szpitalu.
Nadwykonania, czyli usługi medyczne nieobjęte kontraktem NFZ osiągnęły w zeszłym roku w Wojewódzkim Szpitalu w Przemyślu 5 mln 300 tys. złotych. Dyrektor placówki, Piotr Ciompa, zdołał przekonać NFZ, by pokrył znaczną część tej kwoty, bo 87 procent. Idealnie jednak byłoby, gdyby NFZ po prostu godził się na zakontraktowanie zabiegów, które są tak potrzebne na Podkarpaciu.
Największe nadwykonania są na chirurgii naczyniowej, gdzie wykonuje się poważne i skomplikowane operacje, na przykład usuwania tętniaków nowoczesnymi metodami. – Poza „naczyniówką” nadwykonania mamy na chirurgii ogólnej, kardiologii, neurologii – wylicza doktor Krzysztof Popławski, zastępca dyrektora ds. lecznictwa. – Moglibyśmy także wykonywać więcej zabiegów na ortopedii – dodaje. NFZ tym razem pokrył naprawdę sporo nadwykonań, bo zwykle pokrywa 30- 40 procent. – Jesteśmy wdzięczni za to – nie ukrywa dr Popławski. – Ale tak naprawdę byłoby najlepiej, żeby te zabiegi były po prostu zakontraktowane na większą ich liczbę – przyznaje.
Na chirurgii naczyniowej chodzi o skomplikowane zabiegi, których nie wykonują inne pobliskie placówki. Oddział istnieje od sierpnia 2014 roku i praktycznie cały czas ma pełen ręce roboty. Jego ordynator, doktor Piotr Stabiszewski, jest z tego bardzo zadowolony. – Mamy wykwalifikowany personel, nowoczesny sprzęt i chęć do pracy z naszymi pacjentami – mówi uśmiechnięty. Jednak taki zabieg, jak na przykład usuwanie tętniaka, to ciężka praca całego zespołu ludzi i bardzo precyzyjna „robota”. Na oddziale doktora Stabiszewskiego wykonuje się ten zabieg podskórnie bez konieczności dużego cięcia chirurgicznego, co powoduje, że zabieg jest mniej inwazyjny, a powikłań po nim jest mniej.
Byłoby dobrze, gdyby NFZ rozważył zwiększenie kontraktu dla oddziałów, które i tak mają i będą mieć nadwykonania, bo po prostu pacjenci usług na tych oddziałach świadczonych bardzo potrzebują.
Monika Kamińska


