
PIŁKA RĘCZNA. SUPERLIGA. Nerwy do samego końca. Stal znów bez wygranej.
Mówi się, że gospodarzom pomagają nawet ściany. Guzik prawda – tak i to w na wskroś parlamentarnych słowach, mogą po sobotniej porażce z Gwardią Opole przyznać „Czeczeńcy”.
Powiedzieć, że mielczanie byli źli, to nic nie powiedzieć. Byli po prostu wściekli – trochę na sędziów, ale chyba bardziej na siebie samych. Jeszcze długo po ostatnim gwizdku musieli walczyć z wewnętrznym napięciem, bo świadomość straconej szansy ciągle tliła się przed oczami. – Ta drużyna wygląda o niebo lepiej niż np. jeszcze w listopadzie, tak personalnie, jak i sportowo. Niestety, za prezentację punktów nie rozdają – utyskiwał Łukasz Janyst. Skrzydłowy Stali nie miał też wątpliwości, że swoje trzy grosze dorzucili sędziowie. – Jako kapitan chyba mogę powiedzieć na ten temat parę słów. Obie drużyny mocno walczyły, ale arbitrzy w bardzo ważnych momentach się nie popisali, swoimi decyzjami zabierając nam piłki – oceniał i tak bardzo ostrożnie pracę duetu rozjemców.
Opolanie z kolei po 60 minutach cieszyli się tak, jakby przynajmniej zdobyli medal. Przeżywający bliźniacze problem jak Stal (zaległości finansowe, wyprowadzka z hali) gwardziści mają bowiem olbrzymią szansę zakwalifikować się do play-off. – Wiedzieliśmy, że dwóch nowych graczy gospodarzy – Dementyev i Kyrylenko – to spore wzmocnienie, więc staraliśmy się ich wyłączyć – przyznał na konferencji prasowej Rafał Kuptel, trener gości. Taka taktyka wypaliła, 28-letni Rosjanin rzucił bowiem „tylko” 4 bramki, kilkukrotnie wyraźnie się myląc. Kyrylenko z kolei robił na środku rozegrania sporo zamieszania, ale często był podwajany, lub po prostu brutalnie sprowadzany na ziemię.
Sęk w tym, że Stal swój pierwszy mecz w niedużej „Gimnastik Arenie” zaczęła z przytupem, po 9 minutach prowadząc 7-2. Później było już jednak sporo niedokładności i jeszcze więcej nerwów. Goście wyszli na prowadzenie pierwszy raz dopiero w 45 minucie (!), ale nie pozwolili już sobie go wydrzeć.
PGE Stal Mielec 23
GWARDIA Opole 24
(13-12)
STAL: Lipka – Krępa, Janyst 7, Wypych, P. Gasin, Kyrylenko 3, Dementyev 4, Kawka 2, Krygowski, Krzysztofik 2, Chodara 5.
GWARDIA: Malcher, Taletović – Swat, Trojanowski 2, Knop, Rumniak 5, Łangowski 6, Zeljic 3, Tarcijonas, Mokrzki 4, Jankowski 1, Simic 3.
Sędziowali: Paweł Podsiadło oraz Adam Świostek (Radom). Kary: 6 oraz 10 min. Widzów: 300.
Tomasz Czarnota
[print_gllr id=174640]


