
– Jednym słowem, masakra – opisuje to, co zobaczył we Francji Maciej Masłowski (Kukiz’15).
– Nie wyobrażamy sobie, żeby coś takiego było w Polsce – mówią podkarpaccy posłowie ruchu Kukiz’15: Maciej Masłowski i Wojciech Bakun, którzy w środę wrócili z Francji, gdzie byli naocznymi świadkami likwidacji, a raczej próby likwidacji, obozu imigrantów w Calais. Wraz z ekipą techniczną (Grzegorz Droba i Robert Kopecki) przygotowują teraz film dokumentalny, który ma pokazać prawdę o imigrantach z Bliskiego Wschodu.
– W tym obozie jest od 3,5 do 5 tys. ludzi – opowiada poseł Masłowski. – Spędziliśmy tam sporo czasu, a ja widziałem tylko jedno dziecko w wieku około 10 lat i może ze dwie, trzy kobiety. Oni mówią, że wcale nie uciekają przed wojną, tylko tu się im po prostu lepiej żyje. Gdy francuska policja przystąpiła do likwidacji obozu, doszło do regularnej bitwy. Podpalano budynki, rzucano w policję kamieniami, która odpowiadała wystrzałami pocisków z gazem łzawiącym. Wieczorem wybiegli na autostradę i zablokowali przejazd. Jednym słowem, masakra – dodaje.
Posłowie Masłowski i Bakun byli również w ostatnim tygodniu na berlińskim lotnisku Tempelhof, gdzie znajduje się największy obóz imigrantów (ponad 30 tys. osób) oraz w miejscach niedawnych zamachów w Paryżu. Liczą, że ich film będzie kolejnym argumentem, by Polska nie przyjmowała żadnych uchodźców. – Materiał jest naprawdę dramatyczny i będzie opublikowany jeszcze w tym miesiącu – mówią.
Ruch Kukiz’15 zebrał już 100 tys. podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie uchodźców, ale jak mówi poseł Masłowski, chcą zebrać ich jeszcze więcej, by liczba podpisów mówiła sama za siebie. – Na referendum wydamy 100 mln zł, a jego wynik jest z góry znany – tłumaczy.
Arkadiusz Rogowski




8 Responses to "Posłowie z Podkarpacia odwiedzili obóz w Calais"