Muszę zapłacić za windę, której nie zamontowano

- Czuję żal do Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, że w tak tragicznej sytuacji, jakiej się znalazłem (śmierć żony, utrata pracy - rozpad firmy, w której pracowałem ok. 20 lat) wycofał się z zawartej umowy - mówi Mariusz Baryła. Fot. arch. rodzinne
– Czuję żal do Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, że w tak tragicznej sytuacji, jakiej się znalazłem (śmierć żony, utrata pracy – rozpad firmy, w której pracowałem ok. 20 lat) wycofał się z zawartej umowy – mówi Mariusz Baryła. Fot. arch. rodzinne

GŁOGÓW MŁP. Chora poruszająca się na wózku inwalidzkim wystarała się o dofinansowanie windy dla niepełnosprawnych, ale zmarła zanim ją przywieziono.

– Żona poruszała się na wózku inwalidzkim, dlatego wystarała się w PFRON-ie o dofinansowanie z programu „usuwanie barier architektonicznych” w kwocie 40 000 zł (żona miała dołożyć ze swoich pieniędzy około 20 proc.). Niestety, żona zmarła w niedzielę (13 lipca 2014 roku), a w poniedziałek po południu dotarła ta nieszczęsna winda. Straciłem żonę, a teraz ciągają mnie po sądach, żebym pokrył koszty windy i jej oprzyrządowania, zapłacił za coś, czego nie zamontowano, bo nie było takiej potrzeby – mówi Mariusz Baryła z Głogowa Młp.

Pan Mariusz twierdzi, że jeszcze w dniu śmierci żony zawiadomił o tym nader przykrym dla niego fakcie wykonawcę usługi, a w poniedziałek także PFRON. Niestety, nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów. – Z chwilą śmierci mojej żony PFRON wycofał swoją decyzję o dofinansowaniu, chociaż w momencie podpisywania umowy nie zostaliśmy poinformowani ani ja, żona ani córka (obecna wraz z małżonką w momencie podpisywania umowy) o tym, iż w momencie śmierci chorej żony PFRON wycofa się z umowy – dodaje mężczyzna.

Został więc sam z problemem
– Dofinansowanie na likwidację barier architektonicznych jest świadczeniem osobistym na rzecz niepełnosprawnej osoby fizycznej. Zgodnie z powszechnie obowiązującą wykładnią, osobą fizyczną jest człowiek uczestniczący w stosunkach prawnych. Zdolność prawna człowieka, a tym samym zdolność do bycia podmiotem praw i obowiązków ustaje z chwilą jego śmierci. Osoba zmarła nie może być podmiotem praw i obowiązków w stosunkach prawnych i nie może być uznana za osobę fizyczną. W związku z powyższym, w przypadku śmierci osoby, która jest stroną umowy cywilnoprawnej zawartej o dofinansowanie ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, wygasają zobowiązania wobec tej osoby – wyjaśnia Jacek Górak z Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie przy Staroście Rzeszowskim.

– Straciłem małżonkę, w dodatku jestem ciągany po sądach przez niedoszłego wykonawcę, który chciałby odzyskać pieniądze ode mnie (poniesione na nierozpoczętą inwestycję), a których ja niestety nie jestem w stanie wypłacić – skarży się mężczyzna.

Firma poniosła straty i chce rekompensaty
– Cała inwestycja była już prawie dopięta na ostatni guzik. W Holandii zamówiłem windę (koszt 32 tys. zł), gotowy był także tor jezdny, po którym miała się poruszać po klatce schodowej. Zamówiłem płytki i kabinę prysznicową. Włożyłem masę pieniędzy i co, miałem odpuścić? Udało mi się dogadać z podwykonawcą, który przyjął do wykorzystania gdzie indziej część zamówionych rzeczy, ale 10 tys. zł, które sam poniosłem na tor jazdy, i którego nie można wykorzystać nigdzie indziej, chciałbym odzyskać. Niestety, z panem Baryłą nie można było się dogadać – mówi Paweł Putyło z firmy FPHU Skorpion. – Współczuję mu, ale proszę i mnie zrozumieć. Mam firmę i nie mogę na zamówieniach tracić takich pieniędzy. Mnie również dziwi wycofanie się PFRON-u z chociaż częściowego dofinansowania przy tak zaawansowanym projekcie.

Anna Moraniec

Leave a Reply

Your email address will not be published.