
RZESZÓW. W sobotę dzień otwarty we wszystkich podstawówkach.
Do czwartku rodzice przedszkolaków mieli złożyć deklaracje, czy ich dziecko będzie kontynuować edukację w danym przedszkolu. Na ich decyzje czekają rodzice młodszych dzieci, głównie 3-latków, którzy zastanawiają się, czy wystarczy miejsc w publicznych placówkach dla ich pociech. W Rzeszowie rekrutacja nowych przedszkolaków rozpocznie się 10 marca.
– Na chwilę obecną zgłoszono 7 sześciolatków (na 69 wszystkich), których rodzice zdecydowali się posłać wcześniej do szkoły. Zdecydowana większość deklaruje kontynuowanie edukacji w przedszkolu przez swoje dzieci. Jednak część z nich zastanawia się jeszcze nad wysłaniem dziecka do pierwszej klasy i pomimo złożonej deklaracji jest umówiona na wizyty w poradni psychologiczno-pedagogicznej, żeby sprawdzić, czy ich dzieci są gotowe na rozpoczęcie nauki w szkole. Rodzice wiedzą, że szkoła ma obowiązek przyjąć dziecko ze swojego obwodu, nawet jeśli rodzice zgłoszą je dopiero w sierpniu – mówi Elżbieta Krzyśko, dyrektor Publicznego Przedszkola Nr 11 w Rzeszowie.
Zatem pomimo deklaracji o zostawieniu sześciolatka w przedszkolu, rodzic w każdej chwili może zmienić zdanie. Jest to pocieszająca wiadomość dla młodszych dzieci, dla których zabraknie miejsca. Jak podkreśla pani dyrektor, wszystkie zgłoszone dzieci osiągnęły już gotowość szkolną. – Rodzice wahają się nad ewentualnym wysłaniem 6-latka do pierwszej klasy, bo boją się, czy ich dziecko odnajdzie się w nowej rzeczywistości, czy jest wystarczająco samodzielne, żeby sobie poradzić. Obawiają się raczej samego pobytu w szkole, a nie zajęć czy sfery dydaktycznej. Wynika to z tego, że dzieci sześcioletnie są dobrze przygotowane pod względem intelektualnym, ale nie mają jeszcze dostatecznie ukształtowanej sfery emocjonalnej – tłumaczy Elżbieta Krzyśko.
Przedszkola będą rekrutować nowe dzieci od 10 do 25 marca. – Ze względu na odroczenie obowiązku szkolnego dla 6-latków nie zapiszemy takiej liczby podopiecznych jak w ubiegłych latach. W zeszłym roku przyjęliśmy 50 dzieci 3-letnich, jednak teraz ze względów lokalowych, jeśli większość 6-latków zostanie u nas, nie będzie sali dla najmłodszych. A w pierwszej kolejności jesteśmy zobowiązani przyjąć nowe dzieci 6-, 5- i 4-letnie. Podejrzewam, że te wolne miejsca w placówkach w większości zostaną wypełnione dziećmi 4-letnimi – dodaje Elżbieta Krzyśko.
Magdalena Pachorek



2 Responses to "Szkoła czy przedszkole – co zrobić z sześciolatkiem?"